Nigdy nie przypuszczalem, ze napisze tekst w obronie ks. Jankowskiego.
Nigdy go nie lubilem, bo uwazalem go za megalomana. W sumie to zarzucam mu dosc sporo, ale zdrade? Nigdy!
Sprawa "Delegata" jest kolejnym dowodem, ze archiwa UB-SB nalezy spalic, a IPN wyslac w kosmos.
Od konca lat siedemdziesiatych do poczatku lat dziewiecdziesiatych toczyla sie ogolnoswiatowa gra majaca na celu demontaz ZSRR i Ukladu Warszawskiego, a "Solidarnosc" w Polsce byla istotnym elementem w tej grze, chociaz nie najwazniejszym.
Jest oczywista oczywistoscia, ze "Solidarnosc" musiala miec poparcie Kosciola Katolickiego, jedynej sily w PRL, ktora byla w stanie oprzec sie rezimowi. Bez poparcia KK, "Solidarnosc" by padla bardzo szybko.
Nie jestem katolikiem, jestem bardzo krytyczny wobec dzisiejszych dzialan politycznych KK w Polsce, ale nie przeslania mi to swiadomosci, iz KK odegral olbrzymia role w procesie demontazu bloku sowieckiego, w procesie odzyskania przez Polske niepodleglosci.
To KK "umiedzynarodowil" polityczne i spoleczne znaczenie "Solidarnosci" - i to jest wazne i najcenniejsze. A jak to robil? Tak jak musial.
Niestety, ale gry polityczne, a juz te o znaczeniu globalnym, to nie sa opowiadanka dla pensjonarek, gdzie mamy dobrego Kapturka, zlego Wilka i nadchodzacego z odsiecza prawego Lesniczego.
Moi wszyscy drodzy "Lowcy agentow" zarowno z prawa jak i lewa - pieprzycie trzy po trzy. Nie macie pojecia, ze nigdy nie bedziemy wiedzieli wszystkiego o tej Wielkiej Grze, a te pare papierow, ktore przypadkiem czasem odkryjecie sa mniej warte od papieru toaletowego, bo ten przynajmniej d.... farba drukarska nie brudzi.
Predator
37
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)