Jeśli lubiliście w dzieciństwie czytać „tygryski” MON – fantazje agenciaków jak Moczulski czy Drawicz to mam dla was dobrą wiadomość: krakowski tandem agentofili *** konfidentury SB Maciej Gawlikowski i Mirosław Lewandowski zdecydowali się na wznowienie tej serii pod nazwą „Gaz na ulicach”. Autorzy nie są historykami, jak na ‘tygrysy’ przystało. Nie jest jasne, skąd pochodzi branding reklam książki: "Strajki, konspiracja niepodległościowa, krwawo tłumione demonstracje. (...) Prawda o tamtych czasach."
W Stanie Wojennym autorzy książki nie zajmowali się konspiracją.
Wśród sponsorów brak jest Instytutu Pamięci Narodowej, który został zastąpiony panem Kracikiem, „Tygodnikiem Powszechnym” i należącą do Grzegorza Hajdarowicza Noworzepą. Autorzy czekają na pomoc samego Majchrowskiego.
Za to mają wspaniały dział reklamy: kolorową stronę internetową, liczne strony na FB i liczne automaty spamowe. Sam dostałem już około 20 spamów, zaklinających się, że w tym tygrysie-cegle przeczytam "prawdę o tamtych czasach". -,-'
Moja ocena: oczy bolą od nudy, głupoty i zwykłych kłamstw. Nie polecam. Dla wielbicieli gatunku mam jednak prezent: http://www.forumksiazki.pl/ksiazki-o-ii-wojnie-swiatowej-tygrysy-bkd-i-inne-vt10961.html
---------------------
*** m.in. TW "Lecha" Leszka Moczulskiego i TW "Historyka" Andrzeja Szomańskiego
============================================
Nie dajmy się akwizytorom. Jeśli czytaliście ostatnio coś, co było baaardzo słabe - dopiszcie proszę tytuł tego kitu z krótkim uzasadnieniem. Pomoże to nam wszystkim skoncentrować się na kupnie czegoś wartościowego, a nie makulatury.



Komentarze
Pokaż komentarze