0 obserwujących
4 notki
5777 odsłon
  805   0

Waflowy neonazisto…wyskakuj z kasy!

Jest takie znane i nieco już oklepanie chińskie powiedzenie, a właściwie przekleństwo, za pomocą którego życzy się wrogowi jak najgorzej, mówiąc, by ,,żył w ciekawych czasach’’. Ciekawe czasy, to takie w których wszystko może się wydarzyć. W ciekawych czasach, jeżeli zajdzie taka potrzeba, można np. z ofiar zrobić katów i to w taki sposób, że niewielu - poza samymi zainteresowanymi - cokolwiek zauważy. Wystarczy tylko chcieć, być odpowiednio cierpliwym i w cale nie trzeba znać cyrkowych sztuczek czy magicznych trików. Musi jednak zostać spełniony pewien warunek: ofiary lub przynajmniej ich niewielka część, musi mieć co nieco za uszami.

Ale po kolei.

Albo nie…zacznę od końca.

Wniosek, do którego zmierzam, można podsumować banalnym i starym jak świat porzekadłem, że ,,jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze’’. Ja jednak ten banał sparafrazuję, nieco wulgarnie, by bardziej pasował do mojej myśli: Jak nie wiadomo czemu ruchają cwaniaka, to znaczy, że ruchają go z powodu pieniędzy. Cwaniakowi można też powiedzieć: nieźle podskakujesz, ciekawe jak będziesz spadał. Cwaniakiem, o którym tu piszę, jest Polski Naród, a mówiąc ściślej: jego raczej mniejsza część. Jeżeli komuś w tym momencie piana zaczyna lecieć z ust, to niech dalej nie czyta.

O tym, jak bardzo żydowskim organizacjom z USA zależy, by Polska zapłaciła odszkodowanie za pożydowskie mienie, wiedzą wszyscy. I trudno się też takiej postawie dziwić, ponieważ każdy walczyłby o to, co mu zabrano; jemu, jego przodkom, albo też pobratymcom. Problem w tym, że nie każdy pokrzywdzony tego świata ma możliwość egzekwowania swoich praw. Właściwie, to takie prawo mają jedynie nieliczni, by nie rzec - wybrani. Do tego grona należą żydowskie organizacje, którym amerykański senat właśnie umożliwił egzekwowanie odszkodowań. I na nic się zda biadolenie, że od nas się wymaga, żebyśmy płacili za przywłaszczenie czyjegoś majątku, podczas, gdy nam, nasi oprawcy nie muszą wypłacać rekompensaty za szkody nieporównywalnie większe niż bezprawne przejęcie bogactwa, bo chodzi przecież o wymordowanie milionów obywateli i większości inteligencji (której niedobitki wykończono za PRL), zrujnowania połowy kraju i zniszczenia 38% majątku narodowego. O masowych kradzieżach nie wspominając.

Coś tam, co prawda, nasi oprawcy rzucili, ale tylko tyle, by poszkodowani Polacy trzymali swoje japy cicho. Oczywiście Polskę też się oskarża o zbrodnie na Żydach, doszukując się w tym celu mocnych dowodów, których brak zastępuje się jakimiś majakami. Inne kraje i narody mają na swoim sumieniu takie same, albo nawet i większe grzechy, jednak ich luksus polega na tym, że nie pozostało u nich tak wiele pożydowskich nieruchomości, a te które pozostały, były warte ułamek tego co w Polsce - więc dało się jakoś sprawę załatwić.

Problem Polski jest więc taki, że nie wypada dobrze mówić o kimś, kogo ma się zamiar wydoić. Polska stała się wrogiem sprawy żydowskich roszczeń i siłą rzeczy musi zostać zdemonizowana, bo wtedy wszystkim będzie łatwiej zaakceptować drenaż grubych miliardów z tego ubogiego przecież kraju. A to przecież nie abstrakcyjne państwo, lecz polscy podatnicy będą musieli zapłacić, mimo że przywałaszczenie pożydowskich nieruchomości nastapiło nie z ich winy a Nazistów a potem PRL-u. Regularnie podkreśla się więc polski antysemityzm i wyolbrzymia go do granic absurdu, choć nie jest on wyższy niż w innych krajach. Niestety nierozgarnięte osoby polskiej sceny politycznej i dyskursu publicznego albo niczego nie dostrzegają, albo nie posiadając w sobie koszty wstrzemięźliwości, plotą głupoty dolewając oliwy do ognia. W Polsce najwyraźniej nie rozumie się, że istnieje potrzeba, by przekonać świat, że Polacy to w gruncie rzeczy antysemici i moralnie odpowiadają za żydowskie nieszczęście. Powinni więc przynajmniej zapłacić. I większość świata zaczyna w to wierzyć. A wtedy sprawa wyegzekwowania 65 miliardów dolarów odszkodowania znajdzie większą przychylność międzynarodowej opinii publicznej.

Inna sprawa, że część polskiego społeczeństwa sama szykuje pod antypolskie zarzuty podatny grunt i sprawę po prostu ułatwia. Na jakiś tam udział Polaków w wojennych zbrodniach na Żydach nic już nie poradzimy, tak jak nie poradzą wszyscy inni, których przodkowie również dopuścili się kolaboracji z Nazistami. Przypomnę jednak, ze Polacy mordowali również innych Polaków i podobne sytuacje miały miejsce w innych krajach. Możemy, a raczej mogliśmy mieć wpływ na postrzeganie naszego narodu w obecnych czasach i wcale nie chodzi mi o to, że powinniśmy się przed kimkolwiek płaszczyć (co na ogół praktykują nasze socjalliberalne elity) a raczej umieć prezentować odpowiednią i wyważoną postawę. No ale do tego potrzeba większej świadomości i zrozumienia międzynarodowych relacji i powiązań.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka