Autor 1 Autor 1
162
BLOG

Dzieci a umieranie.

Autor 1 Autor 1 Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Wielką tragedią jaką dotyka rodziny współczesnego, choć nie tylko świata, jest śmierć tych, którzy są spośród nas najbardziej niewinni- dzieci. Śmierć dziecka, niezależnie od okoliczności, budzi gniew, a przede wszystkim rozpacz rodziny, samoobwinianie się, złość.

Dr nauk medycznych, E. Kubler-Ross zajmowała się problematyką dzieci, które przygotowywała na "ostateczne odejście". Jej wieloletnia praktyka, bywała wyśmiewana ze strony środowisk naukowych, gdyż kładła ona nacisk na duchowy rozmiar tego zagadnienia. Dopiero po jej śmierci ( rok 2004), świat nauki, uzmysłowił sobie, że jej poświęcenie nie poszło na marne, że koncetracja na duchowej intuicji dzieci o zbliżającym się końcu, nie musi być oparta na "naukowej logice", lecz intuicji, którą posiada każdy z nas.

Przykładem uznania działalności dr Ross, mogą być słowa dr Jacka Łuczaka, który w następujący sposób ustosunkował się do książki autorki, pt . " dzieci i śmierć":

" Książka jest darem dla czytelników, którzy będą doznawać wielu pozytywnych odczuć, jeśli zechcą towarzyszyć Elisabeth Kubler-Ross w jej niezwykłym przekazie o wielkich, zwłaszcza duchowych wartościach życia w obliczu umierania i śmierci, stanowiącej początek życia pozaziemskiego. Emanuje nadzieją i wiarą w potęgę ludzkiej i Bożej miłości, znacznie bliższej w pojmowaniu dzieciom anieżeli dorosłym".

Naukowcy, doktoranci, i doktorzy różnych dyscyplin naukowych, jak przykład doktora Łuczaka, ukazuje nurt nauki humanizmu, naukowców z którymi się identyfikuję, a którzy wierzą, że po śmierci człowieka, istnieje "coś więcej", co ukazuje książka tego lekarza psychiatry. Zarówno nauki ścisłe jak i humanistyczne, nie będą w stanie odkryć tego wymiaru między dwoma podmiotami: "Umierające dziecko- Miłosierny Bóg".  Zachęcam do przeczytania tej książki. 

Śmierć dzieci zarówno narodzonych jak i nienarodzonych jest dla świata wielką tragedią. Nie wiemy bowiem ilu z nich mogłoby zostać przyszłymi noblistami, naukowcami, odkrywcami, ludźmi dobrymi, idącymi własnym systemem wartości. 

Rozumiem również Mamę Oli B., dla której dedykuję "swoją myśl", Droga Pani Doroto, nie trać nadziei ani wiary, posród tych ciemności, które Ciebie dotknęły. Te same słowa kieruję do wszystkich rodziców , którzy stracili swoje dzieci w różnych sytuacjach, osobiście wiem co możecie odczuwać, jednak pozostawię to jako swoją prywatną sprawę. 

Ta mysl , służy jednej koncepcji humanistycznej: Nie tłumcie swojego gniewu, goryczy, bólu, żalu, lecz , kiedy czujecie taką potrzebę, "krzycie ", wołajcie o pomoc, która Wam się należy. 

Pamiętajcie również o nadziei, że kiedyś, przy końcu Waszej ziemskiej wędrówki, Wasze dziecko będzie na Was czekało w objęciach miłosiernego Boga. 

Niech one , te narodzone i te, które padły ofiarą aborcji, spoczywają w Pokoju Chrystusa. 

Autor 1
O mnie Autor 1

Otwarty na debaty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie