Autor 1 Autor 1
536
BLOG

Samobójstwo.

Autor 1 Autor 1 Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Samobójstwo jest zjawiskiem niezwykłym. Zjawiskiem które dotyka całe społeczeństwa, jest tragedią, dla wielu rodzin ale i też dla osób go dokonujących. Aspekt samobójstwa coraz częściej dotyka dzieci , znacznie częściej z kultury Europy Zachodniej aniżeli z Krajów Trzeciego Świata.  

Samobójstwo, to "temat rzeka", napisałem już na ten temat podobną rozprawkę naukową, teraz chciałbym przedstawić Wam swój, nie obiektywny, lecz subiektywny sposób patrzenia na ten problem. Większość z nas, uważa się za porządnych obywateli, płacących podatki, pracujących, którzy nigdy nie popełnili przestępstwa. Gratuluję Wam. Ale czy my, nazwę nas, populację RP, " społeczeństwo ludzi zdrowych", nie popełniamy zbrodni moralnej? Zbrodni polegającej na obojętności w stosunku do tych, którzy najbardziej potrzebują naszego wsparcia? Samobójcy zazwyczaj nie powiedzą nam, "pomóżcie", oni dają sygnały, "głuche, nieraz przeraźliwe wołanie o pomoc". Czy jednak je zauważamy? Może zamiast altruizmu, zwycięża w nas egoizm? Czy w takiej sytuacji, jesteśmy gotowi spojrzeć w lustro? 

Powtórzę trzeci raz to słowo, przymiotnik, - samobójstwo... - aspekt moralności i osądu ludzkiego. Wraz z postepem nauki, poznaniem mechanizmów rządzących psychiką tychże osób, zmienia się również powoli społeczne nastawienie ludzi do tego problemu. Już nie stramy się osądzać, co zrozumieć. Bynajmniej mam taką nadzieję. 

Rodziny osób, które dokonały zamachu na własne życie, żyją " w piekle na ziemi", jednakże muszą zarazem normalnie funkcjonować, pracować, aby tej pracy nie stracić, utrzymać się, itd. Społeczeństwo niejakby zapomina o tych osobach, rodzicach, rodzeństwie, najbliższych przeżywających tragedię, której nie jesteśmy sobie w żaden sposób wyobrazić. Lekarze przepisują leki, czy to uspokajające czy nasenne, aby "zabić emocje". Uważam to za błąd, nie podważając ich wiedzy, autorytetu, gdyż wiem, że są równie bezradni jak te osoby. Chca pomóc a nieświadomie szkodzą. 

Czy nie lepiej dla tychże osób byłoby "wykrzyczenie się" z bólu, żałoby, wewnętrznego rozbicia, które przyniosłoby więcej ukojenia niż najwyższe dawki Klonazepamu bądź Relanium? 

W Legnicy, w zeszłym roku doszło do tragedii. Zostało zabite dziecko, które dopiero wchodziło, powoli w dorosłość, prez nieodpowiedzialność osoby dorosłej ( ?) "Ręczny nie został zaciągnięty i dziecko zostało przygniecione siłą auta do śmietnika. Zmarło na miejscu. Co czuje Mama tego dziecka, wie tylko Ona sama. Wierzę, że Twoje dziecko znajduje się już w lepszym świecie, i czeka na Ciebie. Wierzę również w Twoją siłę , że dasz radę przezwyciężyć ten ból. 

Taki mój krótki "wywód", może nie wnosi nic nowego, ale daje pozytywną nadzieję w wizję "utopijengo świata"- jeżeli będziemy "ludźmi dla ludzi", takich sytuacji w naszych środowiskach będzie coraz mniej. Tego sobie i Wam życzę. 

Autor 1
O mnie Autor 1

Otwarty na debaty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie