Drogi Parlamentarzysto.
Nie chcę wprowadzać do tego 'Listu" podziałów między lewica a prawicą. Pragnę, aby Debutowani z Legnicy, przeczytali to, co mam im do powiedzenia i wzięli sobie te słowa do serca.
Codziennie ustalacie nowe prawa, które rządzą Polską i zwykłymi jej obywatelami. Wiem od jednego zaprzyjaźnionego posła, że czasem tych ustaw i papierów jest tak dużo, że fizycznie nie ma czasu na przeanalizowanie ich. Dlatego powstają partie, które zazwyczaj, będąc przy władzy ( skupijając więszką część Parlamentu), "głosują masowo".
Macie rodziny, życie prywatne, wykonujecie inne sprawy, aby pomnażać pieniądze. Trudno bez nich żyć. Ustalacie specjalne prawa, które mają Was chronić, zapewniać eksportę BOR'u i słusznie. W każdym bowiem społeczeństwie istnieje grupa ludzi, elita, którzy mają więcej, a niektórzy mają mniej. Czy to jednak usprawiedliwia Was przed chciowością na tak wielką skale, że sprzedajecie Polskę?
Co z młodymi małżeństwami, których nie stać na wykup mieszkania, a macie moc prawna, aby zmienić prawo bankowe, przykładem może być ustawa 'Rodzina na swoim"? Co z hospicjami dziecięcymi, którym robicie cięcia budżetowe? Co z dramatem ludzi, których nie stać na wykupienie leku, ratującego ich zycie, prez bzdurne przepisy NFZ'tu?
Jak chcecie zmienić los rodzin wielodzietnych, bitych dzieci, molestowanych, zmienić poprawę bytową dzieci przebywających w domach dziecka?
Drogi Parlamentarzysto, sam wiesz, że ten kraj, Polska, jest pełna sprzeczności. Podaję tylko niektóre przykłady z życia codziennego miliona Polaków, którzy są wynagrodzani za pracę, najgorzej w Europie. Co innego zarabiać 1600 brutto i utrzymć za to rodzinę a co innego, daję przykład, 12 000 zł NETTO, + diety i "trzynastki poselskie".
Dziwicie się, że następuje niż demograficzny a ja się pytam, co Wy robicie dla nas, Polaków?
Spójrzcie sobie w lustro, przy porannym goleniu i odpowiedzcie sami przed sobą: " Czy nie sprzedaję Polski i Polaków"?


Komentarze
Pokaż komentarze