W internecie jest pełno pseudoprawdziwych informacji na temat tego Bytu. Najbardziej pewnym źródłem stanowi Pismo Św. , nawet w czasie Soboru Watykańskiego II , szesnaście razy omawiano kwestię Złego i Jego wpływu na ten świat. Jeden z papieży ( nie Leon XIII ) ale chyba Paweł VI , wywyołał kontrowersje, gdy powiedział, że : " Zły wszedł do światyni Boga, przez jakąś szczelinę". Tą "szczelina" może być ludzka pycha lub jakikolwiek inny czynnik, może coś związanego własnie z wizją Leona XIII?
Bądźcie wyrozumiali, i przyjmijmy teze, iż Lucyfer jest Bytem osobowym. Co w takim przypadku? Skutek, który jest substratem przyczyny jest stosunkowo łatwy: toczy sie walka między dobrem a złem, a uczestnikiem bezpośredniej tej walki jest człowiek.
Sobór Watykański II, poszedł z duchem czasu, kapłani są odróceni przodem do wiernych, Komunia rozdawana jest do ręki, Rytułał odprawiany jest w językach ojczystych ( nie jak za czasów ojca Pio), gdzie wierni ( wiekszość była anlfabetami, szczególnie jak chodzi o łacinę), rozumiała to, co się do nich mówi. Mogli oddawać cześć Bogu.
Został skrócony czas Liturgii Mszy Św. , zazwyczaj do około 45 minut, również księża zmienili dotychczasowy styl życia a podejście Kościoła otworzyło się na dialog. Może dobrze byłoby, gdyby w jak najbardziej możliwy sposób skrócić ilość Mszy Świętych, co ma swoje "plusy". Kapłani z "prawdziwego zdarzenia", są zbyt zapracowani, poza Mszą, nabożeństwami, spowiedzią, nie mają czasu na inne prace, równie społecznie użyteczne. Są przemęczeni, a nie zapominajmy, że są ludźmi, z krwi i kości, jak każdy z nas.
Kolejnym etapem mogłoby być zniesienie Eucharystii, podniesienie dyplomacji Watykanu z innymi krajami. Jednak wybór Ojca Św. Franciszka raczej uniemożliwi tą nową, "posoborową rewolucję". Nic dziwnego, że rządy Franciszka wywołały "burzę nad Watykanem" i niezadowolenie kardynałów. Pewnie teraz żałują , że wybrali człowieka, który chce "uprościć Kościół". Ale, cóż, stało się.
Uważam, że nie ma sensu rozpisywać się nad upadkiem Lucyfera, gdyż ta historię zna każdy. Jednak nie każdy pamięta, że mimo swojego upadku zachował On dalej swoją inteligencję a Jego największym sukcesem jest to, że ludzie w Niego nie wierzą. Bywa to paradoksalne z tym, że w XXI wieku, ludzie dalej chodzą do wróżek i magów, ale nie przeczy to zjawiskom nadprzyrodzonym , takim jak operacje psychiczne o których wspominałem już tyle razy.
Niezaleznie, kto ma podejście do tcy spraw, proszę nie obrażać religii katolickiej, przecież żyjemy w kraju gdzie 90% obywateli jest zadeklarowanych jako katolicy :)


Komentarze
Pokaż komentarze