Chylę czoła przed kapłanami katolickimi, którzy są wierni swoim ślubom, żyjąc duchem Ewangelii. Jednak jest ich niewielu.
Ogólnie zastanawiam się, choć sam jestem katolikiem, czy współczesny Kościół katolicki jest kościołem Chrystusa czy synagogą Lucyfera?
Pozapominaliście nauk zawsze żywego Chrystusa, zapominaliście nauk prawd proroka Melchizedeka, faryzeusze, sprzedaliście Chrysusa, zamieniliście sakramenty na "drobne". W niedzielę "święcie słuchają kozła na ambonie a w sobotę niejeden rozbił twarz swojej żonie". Siejecie propagandę, a pod przykrywką Dekalogu robicie ciemne interesy, a my szukamy prawdy tam , gdzie juz jej nie ma. Oni przecież wiedzą kto jest święty a kto podły. Czy wiemy ilu księży chodzi do night clubu? Ślubowali ubóstwo a żyją chciwością. Gdzie skromność, wiara, gdzie wasze męczeństwo za Chrystusa?
Czy wasze zachowanie nie przypomina mentalność Króla Babilonu, sądze, że na niewłaściwych głowach leży królewska korona. I choć noszę Krzyż , wstydzę się, że należę do Kościoła pełnego obłudników, można zacząć od Rydzyka a skończywszy na biskupach i kardynałach w roli głównej.
Co się stało z waszym darem? Z kapłaństwem, który otrzymaliście darmo a więc darmo powinniście dawać z siebie innym?
Boże, widzisz a nie grzmisz...
Wstyd mi takiego kościoła.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)