Wróg Ludu
GazetaPolska
286 obserwujących
757 notek
1606k odsłon
60 odsłon

Jak zakończyć ten koszmar

Wykop Skomentuj


Mam dobrą informację: epidemia na pewno się skończy. Druga dobra wiadomość to taka, że

polska gospodarka podźwignie się z kryzysu, w którym dzisiaj kompletnie nie ze swojej winy

wchodzi. Pytanie: kiedy to się może stać?

Co do samej pandemii jest wiele teorii. Według lekarzy, którzy prowadzili badania w Chinach, w

rejonie wybuchu epidemii od 85 do 92 proc. ludzi ma tam przeciwciała koronawirusa. Oficjalne

statystki mówią, że w Państwie Środka zaraziło się mniej niż 100 tys. osób. Pewnie tym danym

nie można do końca wierzyć, nie tylko ze względu na panujący w ChRL reżim, lecz także

dlatego, że nawet w społeczeństwach demokratycznych trudno zarejestrować wszystkie

przypadki tej epidemii. Jednego możemy być pewni: większość przeszła tę chorobę

bezobjawowo albo na tyle lekko, że można ją zarejestrować dopiero po zakończonej epidemii.

Wirus nie rozprzestrzenia się w Chinach, bo ludzie najprawdopodobniej nabrali odporności,

przynajmniej w rejonach, w których spowodował najwiecej ofiar. Resztę zrobiła izolacja.

Minister Łukasz Szumowski w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” mówił o możliwości zarażenia się

10–20 proc. populacji. Tak pewnie by się stało, gdyby nie stosowanie drastycznych metod. To

nie oznacza, że zupełnie wykluczamy w naszym otoczeniu koronawirusa. Po prostu

ograniczamy transmisję do organizmu do minimum. Gdyby wszyscy, którzy mają jakikolwiek

kontakt z wirusem, zachorowali, pewnie zaraziły się cały rząd, bo jeden z zainfekowanych

ministrów był obecny na rządowym posiedzeniu. Przy odrobinie szczęścia i przestrzeganiu

zasad higieny można się nie zarazić, a nawet jeżeli dojdzie do takiego nieszczęścia, 99 proc.

ludzi mających właściwą opiekę medyczną przeżyje. Wysoka śmiertelność we Włoszech i w

Hiszpanii wynika przede wszystkim z załamania się systemu opieki zdrowotnej. Zbyt wielu

zachorowało naraz, żeby wszystkich ratować. To efekt zaniedbań sprzed paru tygodni.

W ciagu stosunkowo niedługiego okresu powinny pojawić się leki, które zmniejsza dolegliwości

tej choroby. W rym czasie emisję wirusa, przynajmniej trochę, zmniejszą zwiększone

nasłonecznienia i wyższa temperatura. Szczepionka pojawi się za parę miesięcy. Ale wirus

walkę z ludźmi przegra. Im mocniej będziemy z nim walczyli, tym mniejsze będą straty po

naszej stronie.

A co z gospodarką? Polska gospodarka jest tak skonstruowana, że wykazuje bardzo dużą

odporność na kryzysy. Nauczyliśmy się pracować w trudnych warunkach i umiemy sobie radzić.

Odbudowaliśmy narodowy potencjał finansowy i przemysłowy. Kiedy inni wchodzili w recesję,

my mieliśmy znaczny wzrost. To dzisiaj procentuje, tak jak to, że w 2015 roku wybraliśmy ludzi,

którzy bardziej troszczą się o społeczeństwo i państwo niż o siebie. Dlatego wierzę, że choć nie

bez strat, z tego koszmaru wyjdziemy stosunkowo najmniej poharatani.



Tekst pochodzi z najnowszego Tygodnika "Gazeta Polska" nr 14/2020 data 1.04.2020

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale