Również urzędnicy i funkcjonariusze niższego szczebla niezbyt chętnie angażują się w agresywne działania. Czują pismo nosem, że cały ten domek z kart zaraz się rozsypie, a zostaną z gigantyczną odpowiedzialnością. Widać to choćby po ostatniej decyzji wobec Fundacji Niezależne Media, którą podpisał osobiście Jan Grabiec, szef KPRM. Nie było chyba innych chętnych. Mimo to uruchomiono lawinę ataków na nasze media i fundacje. Celem jest odcięcie kilkunastu milionów Polaków od dostępu do informacji. Oczywiście numerem jeden jest tu Republika, ale nasz system informacyjny i jego utrzymywanie opiera się na wielu podmiotach, w tym na „Gazecie Polskiej” – najstarszym tytule na polskim rynku.
Do ataków dochodzi na wielu polach, obejmują one: koncesję na nadawanie, środki na utrzymanie mediów, sprawy prokuratorskie, działania urzędów skarbowych, zalew spraw sądowych, publiczne obrażanie naszych dziennikarzy przez wysokich urzędników państwowych.
Można mnożyć opisy tych działań. Dochodziło do nich od początku rządów tej szajki, ale teraz przybierają na sile.
Dlaczego akurat teraz? Po zwycięstwie Karola Nawrockiego Tusk już wiedział, że jego plan domknięcia systemu medialnego, dzięki siłowemu opanowaniu mediów publicznych, zupełnie nie zadziałał. Niebywały sukces TV Republika spowodował, że miliony widzów dostawały niezależną od rządu informację.
Według niektórych symulacji z naszych mediów korzysta 14–18 mln ludzi. Samą Republikę ogląda przynajmniej 10 mln. Za nami poszli inni. Zaczęły mnożyć się mniej lub bardziej udane inicjatywy budowania mediów niezależnych od obecnej władzy.
Po przegranych wyborach prezydenckich Tusk chciał ustabilizować sytuację polityczną. Poważną próbą było starcie o program SAFE i zgłoszenie przez PiS Przemysława Czarnka na premiera. Tusk medialnie, w obydwu sprawach, poniósł porażkę. Polacy nie uwierzyli w cudowny projekt Berlina, a Czarnka nie udało się izolować. Dla Tuska nie był to już nawet dzwonek ostrzegawczy, a potężny alarm, że może z kretesem przegrać wybory parlamentarne, o ile koalicja nie popęka wcześniej.
Stąd ten wściekły atak na Republikę i inne związane z nami podmioty.
Będziemy się bronić i zamierzamy to robić jeszcze mocniej. Potrzebna jest do tego Państwa pomoc.
Co mogą Państwo zrobić? Pamiętajmy o kupowaniu i prenumeracie naszych mediów. Szczególnie tygodnika „Gazeta Polska”, a także „Gazety Polskiej Codziennie” i „Nowego Państwa”. W przypadku „GPC” możliwa jest tylko prenumerata elektroniczna. Z prenumeraty elektronicznej, którą można kupić w pakiecie (wszystkie gazety i magazyny), mamy większe przychody niż ze zwykłej. Potrzebne jest wsparcie finansowe również na próbę obrony już zaatakowanych podmiotów. Głównie podajemy konto Republiki. Za wpłaty „1,5 proc.”jesteśmy bardzo wdzięczni, ale pamiętajmy, że wpłyną do nas dopiero na jesieni. A to – jak na obecną sytuację – bardzo późno. Przy wpłatach niezwykle istotne jest, by – w miarę indywidualnych możliwości – ustawić w banku stałe zlecenia. Nawet 10 złotych przy tej liczbie odbiorców ma wielkie znaczenie. I polecajmy też nasze strony internetowe i konta youtube’owe. Na tym również zarabiamy.
A ja życzę Państwu błogosławionych Świąt Wielkanocnych. Wierząc, że damy radę.
Gazeta Polska nr. 14; data: 01.04.2026r.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)