(pilne)
Jak dowiedziała się „GP”, nowy układ rządzący poszukuje „haków” na Antoniego Macierewicza aż w Niemczech. We wtorek 19 lutego – w całkowitej tajemnicy – w Hamburgu pojawił się prokurator Jarosław Duś, próbując wymusić obciążające Macierewicza zeznania na Andrzeju Czyżewskim, najważniejszym świadku w sprawie tzw. mafii paliwowej.
(...) – Prokuratura myślała, że albo mam podwójne obywatelstwo, albo nie znam przepisów i dam się zaskoczyć – mówi „GP” Andrzej Czyżewski. – Świadczy to o kompletnym nieprzygotowaniu urzędników lub o pewnym politycznym ukierunkowaniu ich działań.Jednego lub drugiego dowodzi też sekretne przesłuchanie Czyżewskiego z 19 lutego. Prokurator Duś nie poinformował go o szczegółach planowanej rozmowy, w związku z czym przesłuchiwany – nawet gdyby chciał udzielać odpowiedzi – nie mógł właściwie się do nich przygotować. Po pierwszym pytaniu, które brzmiało: „Co pan wie o Macierewiczu oraz o Wassermannie?”, Czyżewski zrezygnował z przesłuchania. Prokuratorowi Dusiowi – z minuty na minutę coraz bardziej nerwowemu – odpowiedział, że może zeznawać w sprawie mafii paliwowej, lecz w rozgrywkach personalno-politycznych nie zamierza brać udziału.– Prokurator był zaskoczony, co chwila wychodził i dzwonił, prawdopodobnie do prokuratury w Warszawie – twierdzi Andrzej Czyżewski. – Parę razy próbował nakłonić mnie jeszcze do zeznań, mimo że twierdziłem jasno, że to, co mam ważnego do powiedzenia, jest w materiałach komisji śledczej ds. PKN Orlen.Cały tekst Grzegorza Wierzchowłowskiego www.gazetapolska.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (40)