„Jarosław Kaczyński chciał, by Janusz Kaczmarek miał sądowy zakaz wypowiadania się na temat stanu jego zdrowia psychicznego. Sąd w Gdańsku odrzucił ten wniosek - pisze "Gazeta Wyborcza".
Poszło o wypowiedzi Kaczmarka dotyczące innego procesu, który były szef MSWiA wytoczył Kaczyńskiemu za nazwanie go "agentem śpiochem". Sąd chciał przy okazji tego procesu skierować Kaczyńskiego na badania psychiatryczne. Kaczmarek w rozmowach z mediami zapewniał, że to nie on wnioskował o zbadanie prezesa PiS. Ujawnił też, że w aktach sprawy są dwie zalakowane koperty z informacjami lekarskimi na temat Kaczyńskiego. Co w nich jest, nie wiadomo.Jak pisze "Gazeta Wyborcza", kilka dni temu do Kaczmarka dotarł pozew Kaczyńskiego, w którym szef PiS domagał się przeprosin za wypowiedzi dla mediów. Oprócz tego chciał, by sąd zakazał Kaczmarkowi na czas trwania procesu "udzielania osobom trzecim, przede wszystkim prasie, informacji na temat jego wiedzy o zdrowiu psychicznym" prezesa PiS, a także komentowania "w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób" takich informacji.”
Skoro domagał się prawnego zakazu mówienia na temat stanu jego zdrowia psychicznego to tylko potwierdza to powszechną opinię że z tym zdrowiem psychicznym nie jest wszystko OK.
Jeśli nie jesteś stanie zrozumieć normalnego wpisu, nie potrafisz odnieść się do tematu i/lub jesteś asystentem posła PiS i/lub chcesz używać sofizmatu:A u was Murzynów biją!, proszę nie komentuj tutaj.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)