lendos lendos
35
BLOG

Msza humanistyczna

lendos lendos Polityka Obserwuj notkę 9
Człowiek jest istotą duchową i tej prawdy, jak do tej chwili, nikomu nie udało się zanegować. Pomimo tego niezaprzeczalnego faktu, wyznawanie swojej wiary, szczególnie w Jezusa Chrystusa, jest niemodne, często wyśmiewane lub zwalczane. Dlaczego tak się dzieje? Otóż główną przyczyna jest Dekalog, dany ludziom od Boga drogowskaz moralny, porządkujący w sposób doskonały stosunki społeczne oraz ustalający odpowiednie relacje pomiędzy sacrum a profanum. Niestety Dekalog staje na drodze nieograniczonej konsumpcji i hedonistycznemu stylowi życia.
Solą w oku bożka handlu i sprzedaży jest III przykazanie. Zachowanie tegoż, wymaga od chrześcijan między innymi uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej. Niedziela, dla wielu zabieganych ludzi, to jedyny, naprawdę wolny dzień tygodnia. Brak zakazu handlu niedzielnego (a raczej brak brawa do odpoczynku dla klasy nowych niewolników tyrających w supermarketach), spowodował powstanie nowego zjawiska, które jest alternatywa uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej. Nazwijmy je mszą humanistyczną.
Aby możliwa była celebracja tejże, potrzebne są odpowiednie świątynie. Rolę tą doskonale pełnią super- i hipermarkety oraz wielkie galerie handlowe. Ich wystrój czasem przyćmiewa przepychem niejeden barokowy kościół. Marmurowe posadzki, złote witryny, dobrze ubrani celebransi - sprzedawcy. Msza humanistyczna odprawia się nieprzerwanie w godzinach otwarcia handlowych molochów. Szukanie miejsca w kościelnej ławce zajęło krążenie samochodem w poszukiwaniu miejsca parkingowego. Gest zanurzenia ręki w wodzie święconej zastąpiło włożenie monety do zamka sklepowego wózka. Wyposażeni w stalowy koszyk na kolkach, wierni udają się do wnętrza świątyni aby czynnie uczestniczyć w liturgii zakupów i konsumpcji. Głównym celebransem jest niewidoczny spiker, który przy towarzyszeniu głośnej muzyki, zachęca do uczestnictwa w niezliczonych nabożeństwach promocyjnych, odbywających się przy ołtarzach rożnych produktów. Do uczestnictwa we mszy humanistycznej zaproszeni są wszyscy. Mogą brać do woli i uczestniczyć w każdym konsumpcyjnym sakramencie, pod warunkiem, ze mają odpowiednią ilość pieniędzy. Taca zbierana jest non stop a do datków zachęcają ministrantki i ministranci w kolorowych strojach. Brak gotówki nie jest też przeszkodą. Chętni mogą dostąpić zbawienia na plastikowy kredyt, udzielany na lichwiarski procent. Jest także okazja do spowiedzi. Na każdym kroku czai się uśmiechnięty spowiednik, który gotowy jest wsłuchać się w problemy i dylematy zagubionego klienta i zaoferować mu najodpowiedniejszą dla niego formę zadośćuczynienia jego własnym potrzebom. Istnieje także możliwość uczestnictwa we wspólnej uczcie ofiarnej. Na niewygodnym stołku, przy małym stoliku, w tłoku i hałasie, konsumowane są kawałki taniej pizzy lub tekturowy hamburger.
Kiedy już zaspokoi się wszystkie potrzeby i pragnienia, zaczyna o sobie dawać znać zmęczenie. Pozostaje tylko przepakować dobre uczynki do bagażnika samochodu, wyjąc monetę z wózka, stoczyć walkę ze współwyznawcami o możliwość opuszczenia parkingu i pod dłuższej lub krótszej podroży wrócić do domu.
Kolejna udana niedziela minęła. Następna już za tydzień.
lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka