Już przy okazji nieudanej próby przeforsowania euro konstytucji stało się jasne, że coś co wyrosło z całkiem sensownej Wspólnoty węgla i stali, z powodu odcięcia się od swych chrześcijańskich korzeni i podkopania swoich filozoficznych podstaw, zdegenerowało się szybciej niż spodziewali się tego nawet najwięksi sceptycy.
W czasie trwania zawieruchy wojennej na Bałkanach można było już dostrzec oznaki upadku potęgi USA, marazmu UE i podnoszenia się z kolan Rosji. W tamtym czasie UE planowała w przeciągu 10 - 15 lat stać się poważnym konkurentem USA na płaszczyźnie gospodarczej, politycznej a nawet militarnej. Bajano o spektakularnym przyspieszeniu ekonomicznym, ekspansji na wschód (nowe państwa członkowskie), budowie wspólnej armii wyposażonej w europejska bron (Eurofighter). Euro komisarzy sny o potędze, z uwaga obserwowali amerykańscy analitycy i w efekcie postanowili wykorzystać megalomanię oraz pospolitą głupotę euro urzędników do swoich partykularnych celów. Silna i zjednoczona Europa jest nie na rękę USA z racji możliwości nawiązania ściślejszych związków z Rosja a to właściwie mogłoby skasować amerykańskie wpływy w Eurazji. Aby temu zapobiec należało wprowadzić zamęt w szeregi państw skupionych w UE i wciągnąć je w rożnego rodzaju konflikty, które nie tylko spowodują napięcia zewnętrzne ale także i wewnętrzne. Tak więc politycy europejscy, jak stado głupich baranów, postanowili wysłać wojska poszczególnych państw członkowskich np. do Iraku, zapominając przy tym o fakcie zamieszkiwania w Europie liczącej się i bardzo dynamicznie rozwijającej mniejszości (jeszcze) muzułmańskiej. Polityka prowadzona na Bałkanach przypominała zaś działania pijanego słonia w sklepie z porcelaną. Ukoronowaniem chorej polityki zagranicznej jest przypadek Kosowa. Prowincja suwerennego państwa, jakim jest Serbia, która w przeszłości, nie wiadomo do końca za jakie grzechy, została obrócona w perzynę bombardowaniami NATO teraz doświadcza rozbioru terytorialnego. Dlaczego? Albańczycy mają swoje własne państwo. Jeśli źle im w Kosowie, niech wracają do Albanii. Tylko czekać aż Węgrzy zamieszkujący Rumunię także zapragną niepodległości. W kolejce do sklepiku z niezawisłością stoi już całkiem sporo mniejszości, choćby wspomnieć Basków, Katalończyków, Palestyńczyków.
Upadek budowanej na ideologicznym, wyjałowionym przez chore idee Marksa i Lenina piachu, nowotworu pod nazwa Unia Europejska był od samego początku przesadzony. Ciekawostką pozostaje fakt, że ostatni gwoźdź do trumny UE własnoręcznie wbiją euro komisarze.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)