lendos lendos
45
BLOG

Inteligent na sprzedaż

lendos lendos Polityka Obserwuj notkę 16
Partie polityczne w Polsce borykają się z brakiem inteligentów w swoich szeregach. Chroniczny ich brak doskwiera zarówno rządzącej Po jak i opozycyjnemu PiSowi. Problem ten nie obcy jest też reszcie politycznych ugrupowań od lewa do prawa, nie pomijając środka (o ile istnieje). Jest on nierzadko przyczyną kłopotów samych partii politycznych jak też ich członków (z racji nie bycia inteligentami lub też wobec braku inteligencji). A to jakiś europoseł zgwałci prostytutkę, a to naubliża prezydentowi, a to weźmie łapówkę, a to pohandluje narkotykami, a to zmieni jakieś słowo w ustawie, a to laptopa zamorduje topiąc w wodnikowej wannie... lista jest bardzo długa.
 
Z  uwagi na fakt, iz jestem wyczulony na cudze nieszczęście (jakim dla każdej partii politycznej jest niewątpliwie brak odpowiednio wykwalifikowanych kadr), po konsultacjach z małżonką, postanowiłem wystawić na sprzedaż własną osobę. Zastanawiam się jeszcze nad formą przeprowadzenia transakcji (aukcja internetowa, konkurs ofert, publiczny przetarg?). Tymczasem postaram się przedstawić własne walory, które pomogą uczynić ze mnie wzorowego członka partii desygnowanego na jakieś eksponowane i/lub intratne stanowisko. 
 
Jestem żonatym mężczyzną pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Pracującym ojcem czterech synów.  Prowadzę ustabilizowane życie rodzinne i zawodowe. Nie mam nałogów, nie szlajam się po knajpach, nie zaczepiam obcych kobiet na ulicy. Ponadto nie jestem dilerem narkotyków, nigdy nie popsułem laptopa, nie mam wanny z hydromasażem, nie biję żony ani dzieci, nie bylem nigdy karany. Nie podpisałem nigdy żadnej lojalki (nie licząc deklaracji trzeźwości przy okazji I komunii św.), nikogo i nigdy nie zakapowałem, nie znam Talibów z Klewek, nie mam Ferrari ani hemoroidów. Mam na głowie szlachetną siwiznę, niezbyt zasobne konto ale i brak długów i zobowiązań, nie mam kota, kanarka ani nawet burej suki, posiadam za to ośmioletni telewizor marki Grundig i trzy kwiaty doniczkowe. Posiadam także rower, prawo jazdy kategorii B i dyplom ukończenia uczelni wyższej uprawniający mnie do stawiania sobie przed nazwiskiem  sześciu literek i kropki w postaci "mgr inż.". Posługuję się w miarę poprawną polszczyzną, na co mam stosowne zaświadczenie w postaci oceny celującej z języka polskiego widniejącej dumnie na świadectwie maturalnym. Umiem gadać jak najęty, ale gdy potrzeba milczę jak nagrobny głaz. Umiem się wdzięcznie uśmiechać i kulturalnie grozić paluszkiem. Nie zasypiam w czasie długich przemówień i potrafię głośno klaskać. Nie mam ambicji zostania premierem, prezydentem ani nawet marszałkiem Sejmu lub Senatu RP. Nie mam zamiaru prowadzić działalności frakcyjnej ani kontestować postanowień kierownictwa.
 
Czego oczekuję w zamian? Niewiele, Miejsca w pierwszej trojce na liście wyborczej w przyszłych wyborach parlamentarnych, zwolnienie z płacenia składek członkowskich przez 10 lat, trzy intratne stanowiska w radach nadzorczych spółek skarbu państwa dla członków mojej rodziny.
 
Kto jest chętny?
 
 
lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka