lendos lendos
56
BLOG

Jak zbrojny Kaczor z Układem przegrał. Rzecz o mediach publiczny

lendos lendos Polityka Obserwuj notkę 78
Dwa lata rządów PiS z przystawkami, początkowo pod przewodnictwem wiecznie uśmiechniętego, zdalnie sterowanego Kazia a potem już własnoręcznie przez Jarosława Kaczyńskiego, pokazały czym jest osławiony układ. Jest to trzygłowa, mityczna hydra, wyrosła z bagna kłamstw okrągłego stołu. Na styku PRL i PRL bis zawładnęła ona cielskiem Polski ku pożytkowi wąskiej grupy wybranych a na pohybel biednym frajerom, czyli większości Polaków. Jeden łeb hydry to służby specjalne, głownie wojskowe, gdzie zmieniono jedynie szyld i pieczątki. O dziwo ten czerep padł dość szybko na trawę, pod ciosami dzielnego Antoniego. Duża grupa bezpieczników została odesłana do domów, tracąc chwilowo swój przemożny wpływ na bieg wydarzeń w Polsce. Drugi łeb hydry to grupa mniejszych lub większych biznesmenów, "pierwszych plątników RP", filantropów i innego tałatajstwa, które do bajecznych fortun doszło nie tyle dzięki swej ciężkiej pracy i walorom umysłu, co podejrzanej i przesiąkniętej korupcją współpracy z politykami ustawiającymi kolejkę do żłobu. Wystarczyło tylko głębiej sięgnąć do ciężkich szuflad prokuratorskich i siwych szaf poustawianych w korytarzach nowych i demokratycznych "służb bezpieczeństwa", aby to wypasione do granic przyzwoitości, biznesowe robactwo, zaczęło salwować się ucieczkami z kraju lub ewentualnie łasić do nowego pana na folwarku. Wystarczyło jeszcze rozprawić się z trzecią głową hydry - układu, a pole pod budowę IVRP byłoby wyczyszczone. Niestety tutaj, z przyczyn znanych zapewne tylko wielkiemu Jarosławowi, zabrakło woli politycznej i determinacji, co przypłacił utratą władzy.
 
Aby wygrać z układem, należało także "odzyskać" media. To zadanie przerosło możliwości PiS i przystawek. Z mediami prywatnymi można by sobie poradzić tak jak z "pierwszymi płatnikami". Wystarczyłoby uważnie przyjrzeć się początkom działalności a zwłaszcza źródłom finansowania, a potem delikatnie postraszyć skarbówką i prokuratorem. Rura by zmiękła natychmiast co poniektórym baronom medialnym, a wszelakie wojewódzkie lub powiatowe dno nie odważyłoby się wspinać na szczyty chamstwa, obłudy i bezczelności. Z mediami państwowymi byłoby jeszcze łatwiej. Wystarczyło tylko przestać udawać dziewicę i zrobić to, co każdy szanujący się polityk powinien zrobić przy okazji przejmowania władzy. Zawłaszczyć publiczne media czyli zmienić zarząd, prezesów a potem wywalić z pracy nieprawomyślnych dziennikarzy.  
 
Sytuacja polityczna w kraju mogłaby wyglądać teraz całkiem inaczej. Nie byłoby co prawda szans na cuda w II Irlandii, ale też nie restaurowano by w stachanowskim tempie III, zgniłej Rzeczpospolitej. 
lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (78)

Inne tematy w dziale Polityka