lendos lendos
36
BLOG

Czemu GW topi platformę?

lendos lendos Polityka Obserwuj notkę 38

Na początek, niech mi wolno będzie zacytować pewną znaną osobę, która z dobroczynności uczyniła sobie dobrze prosperujący biznesik: „dzieje się, dzieje!”. I to jeszcze jak! W ostatnich wyborach, środowisko skupione wokół GW udzieliło nieograniczonego kredytu zaufania Donaldowi Tuskowi i jego partii PO. O dziwo, sama GW musi teraz „honorowo jak scout” płacić odsetki, oprawiając propagandę sukcesu na miarę wybujałych, prezydenckich aspiracji najjaśniejszego premiera. Poziom prorządowego wazeliniarstwa jest na tyle duży, że zaczyna odstraszać nawet najzagorzalszych czytelników, co skutkuje spadającym na łeb, na szyję nakładem, a co za tym idzie wpływami. Sytuacja jest dramatyczna, o czym świadczą gorąco dementowane pogłoski o szukaniu kupca na uprzywilejowany pakiet akcji. Widać jak na dłoni, że kolegium redakcyjne postanowiło pójść w kierunku wytyczonym przez „Nie” oraz „Fakty i mity”, i dzięki atakowi na polski Kościół Katolicki zaskarbić sobie przychylność czytelników i reklamodawców. Same rewelacje GW, to jakieś stare kotlety, odsmażone przez kolejnego (po panach Obirku, Bartosiu, Węcławskim) Judasza, który z miłości do Kościoła złożył donos do komendy GW. W tym momencie pragnę przypomnieć wszystkim, „wrażliwym na ludzką krzywdę” lewakom, że do czasu ogłoszenia prawomocnego wyroku sądu, każda oskarżona osoba (nawet katolicki ksiądz) jest niewinna.

Nie będę się dalej zajmował kwestią merytoryczną (bo znam tylko relacje GW, w które nie wierzę), ale zastanowię sie nad możliwymi konsekwencjami tej wielkopostnej akcji przeciw Kościołowi, dla premiera Tuska i jego politycznego zaplecza. Postawa premiera wobec Kościoła Katolickiego jest dla wielu jego zwolenników (wobec których ma polityczne długi) solą w oku. Tusk skoncentrowany jest jedynie na tym, jak ma wygrać przyszłe wybory prezydenckie, wiec ze zrozumiałych przyczyn, wolałby mieć poprawne relacje z hierarchią kościelną i pozytywny odbiór wśród wierzących. Tymczasem ktoś zza jego pleców strzela w kierunku kilku ważnych biskupów, wysuwając poważne oskarżenia i zmuszając prokuraturę do podjęcia działań wyjaśniających. Przy okazji wychodzi na jaw rola posła Gowina, który jakoby „wiedział” (i pono nawet coś „działał”) ale jednak „nie powiedział” zawczasu komu trzeba (organom ścigania). Kładzie to cień na sama PO. Sytuacja dla samego premiera Tuska jest patowa. Cokolwiek zrobiłby w tym momencie, będzie dla niego złe. Z jednej strony pojawia się naciski na szybkie ukręcenie sprawie łba, co może pociągnąć za sobą oskarżenia o uległość wobec Kościoła i ręczne sterowanie prokuraturą. Z drugiej strony będzie nacisk na drobiazgowe wyjaśnienie sprawy i ewentualne postawienie zarzutów nie tylko obwinianemu księdzu, ale być może nawet jakiemuś zwierzchnikowi. Wtedy awantura jest na sto fajerek, a formacja Donalda Tuska może urosnąć do rangi wroga numer jeden, polskiego Kościoła Katolickiego.

Powody do zadowolenia może mieć ojciec Tadeusz Rydzyk, który ma prawo z dumą powiedzieć „a nie mówiłem”? Okazuje się teraz, że to on miał rację, broniąc bpa Wielgusa przed atakami. Co się dzieje? GW topi platformę i umacnia Rydzyka!

lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka