Kto rozdaje karty w światowej polityce? „Dabiliu“ Bush? Pan „Who“? Lech Kaczyński? A może Wowa Putin? Nie, najważniejszym jest Radzio Sikorski (nie mylić z Radziem Majdanem, pogromcą policjantów). Na lamach “polskiej” prasy, rzuca on rękawicę Rosji. Beszta Putina i grozi, że jeśli Wowa nie zmieni swojej polityki wobec Gruzji i tzw. Zachodu, to czeka ją kolejna porażka. Jak jakiś rasowy ratlerek, wyszedł z szeregu wyleniałych bullterierów i z wybałuszonymi gałami ujada na niedźwiedzia polarnego. Przechwala się “potęgą” Europy, zapominając o jej bezwładnej i skorumpowanej administracji, kłopotach gospodarczych, niemożnością poradzenia sobie z muzułmańską mniejszością itp. itd. Posiłkuje się też i nadyma amerykańskim mitem. Tymczasem “Ameryka już się sypie” i to na dobre. Outsourcing rodzimego przemysłu do Chin i zastąpienie go usługami jest bajką z tysiąca i jednej korporacji, w której dobrze czuje się jedynie garstka miliarderów a nie np. miliony czarnej biedoty z przedmieść Nowego Orleanu. Uwikłanie USA w beznadziejne konflikty na Bliskim Wschodzie postawiło Stany Zjednoczone na skraju bankructwa a krach na rynku, sprzedawanych za miliardy dolarów, domków z tektury zachwiał całym systemem światowej lichwy.
Prezydent Lech Kaczyński nie ma doświadczenia w prowadzeniu polityki krajowej, a gruzińska przygoda doprowadziła tylko awantury na skale światową, obnażyła bezsilność NATO i USA, oraz pokazała prawdziwe oblicze Rosji, kraju silnego, z perspektywami. Wowa Putin doskonale wie, o co w tym wszystkim chodzi i czując dobrą koniunkturę dla swojego kraju robi to, co uważa za stosowne. Na gruncie militarnym wyzbył się kompleksu afgańskiego, na gruncie politycznym nie miał nigdy kompleksów a na gospodarczym nikt mu nie podskoczy (no chyba ze chce zimą meble rąbać aby napalić nimi w kominku).
Ale co to znaczy dla Radzia Sikorki? Nic. On to ma dopiero “power” a Polska jest silna (co najmniej jak w roku 1939). Ma co prawda bezrobocie, masową emigrację “za chlebem”, od pyty długów, inflację, polityków debili, niezdatną do niczego armię, bizantyjski aparat urzędniczy, drogi jak za Mieszka Kulawego Dwatysiacedwunastego, Diodę Elektrodę, koklusz, cyklistów i parę setek innych nieszczęść, ale co tam, Polska potęgą jest i basta!



Komentarze
Pokaż komentarze (14)