Bliski przyjaciel pani Mai niejaki wujek m zwrocil sie do mnie : " I czego się cieszysz, ośla łąko! Że nie potrafisz przeczytać tekstu pisanego w mowie ojczystej, że zdolny jesteś do tego, by próbować z tego powodu obrazić kobietę?"
A wszystko przez moj komentarz, w ktorym wzorem Siekielskiego z TVN usilowalem tak "delikatnie" jak pan dziennikarz "niezalezny" nakreslic portret psychologiczny pani Mai.
Pani Maja nie zglosila zadnych zastrzezen do nakreslonego przeze mnie i musze przyznac troche chamskiego wizerunku pani Mai ale w koncu nieodbiegajacego od tego w programie Sieklielskiego, ktory tak bardzo chichra pania Maje.
Pan "niezalezny dziennikarz" w swojej jakze slusznej ocenie Jaroslawa Kaczynskiego ""skupia się na podkreśleniu jego niskiego wzrostu oraz charakterystycznego chodu i mimiki".
Ja w swojej "obiektywnym" nakresleniu psychologii pani Mai skupilem sie na "zoltych zebach i krzywych nogach" rzeczonej osoby.
Obydwoje ubaw mielismy po pachy ale nie wiem dlaczego na moj portret psychologiczny pani Maja zareagowala nerwowo wycieciem mojego komentarza i takim oto tekstem do swego wielbiciela niejakiego wujka m: :




Takie "coś" tnę równo z trawą, bez ostrzeżenia."