Na dawnych rycinach zachowanych w starych annałach, zazwyczaj uniwersyteckich bibliotek, można odmaleźć ryciny przedstawiające miasto...
Często są to ryciny nieznanych twórców, ale często możemy dowiedzieć się - kto jest twórcą i kiedy dana rycina została wykonana.

Fragment wieży kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu
Dzięki tym grafikom możemy poznać historię rozwoju miasta, a także określić daty poważniejszych klęsk, jak choćby pożary czy wojny niszczące co znaczniejsze budowle. I jeżeli wędrujemy przez Polskę, a często i przez Europę - to dzisiaj wśród bardzo gęstej zabudowy mast znajdujemy budowle najstarsze - których wiek sięga nawet 700-1000 lat... I nawet, jeżeli są to budowle świeckie - głównie zamki i fortyfikacje obronne - to najliczniejszą grupą zachowanych zabytków są kościoły... To one - ich majestat, imponująca wysokość oraz towarzyszące wieże stanowią o korzeniach naszych przodków. To chrześcijaństwo i jego idee stworzyły ramy naszej, współczesnej rzeczywistości.
Dzisiaj panoramy miast zawierają wiele wznoszących się ponad zabudowę obiektów, ale ich wiek wynosi kilkadziesiąt lat. Jeżeli spojrzymy na te obiekty pod kątem piękna architektury - to te najstarsze, szczególnie gotyckie formy wzbudzają podziw po dzień dzisiejszy. Proste materiały - wypalona cegła, zaprawa wapienna i misterna konstrukcja obróbki kamieniarskiej, realistycznie przedstawione postaci rzeźbione głównie w piaskowcu, czasem w marmurze - to szczególny wyraz piękna nieosiągalny ponurą strukturą betonu i typizacji poszczególnych detali.
Gdy tak zastanawiam się nad pięknem starówki wypełnionej po brzegi obiektami wznoszonymi przez lata, zastanawiam się nad ucieczką architektów od tworzenia zupełnie nowych rozwiązań. Wciskają swoje nowatorskie wizje w zwarte centra zabudowy. Czasem są to rozwiązania starannie wtapiające się w już istniejącą zabudowę, ale dlaczego nie tworzą oni zupełnie nowych ośrodków, ośrodków wznoszonych na wolnych i pustych przestrzeniach wolnych od zabudowy ?
Przecież już istniejące ośrodki powstawały przez wieki i zazwyczaj architekci nawiązywali do zastanej zabudowy już istniejącej. Centra miast są tak zagęszczone, że nie sposób wykorzystywać je w sposób nam znany z szarej codzienności. A przecież zupełnie nowe ośrodki satelitarne z czasem utworzyłyby zupełnie nowe ośrodki współistniejące wraz z tymi, tworzonymi na przestrzeni wieków.
Słyszy się w uzasadnieniach, że argumenty kosztów inwestycji zwiazanych z uzbrojeniem terenu... Może to i racja, ale jak taka przestarzała technologicznie infrastruktura techniczna może sprawnie funkcjonować przy znacznie zwiększonym obciążeniu użytkowników ?
Na to pytanie jeszcze nikt mi nie odpowiedział.




Komentarze
Pokaż komentarze