Tradycyjna Europa
Pisanie prawdy.
7 obserwujących
49 notek
127k odsłon
1547 odsłon

Wyprawa do Izraela i Palestyny

Wykop Skomentuj4

Wstęp

.p1100063_ikona.jpgPrzede wszystkim należy zwrócić uwagę na sam tytuł, dlatego że dla niektórych kraj który zamierzam opisać jest Izraelem a dla innych Palestyną. Pomimo że Izrael został założony zgodnie z bezprawiem międzynarodowym moim czytelnikom zostawiam decyzję czy teren na którym on się znajduje jest Izraelem, Palestyną czy może dwoma krajami. Po ponad 2000 lat nieobecności Izraela na mapie świata zarobaczony przez agentów syjonistycznych rząd brytyjski na czele z Churchill'em oddał swój protektorat organizacji syjonistycznej w okupowanej Palestynie a następnie pozwolił żydom aby ci siłą usunęli Palestyńczyków z ich własnego kraju tworząc swój własny. Pomimo, że polityczny zamach na Palestynę trwa moim zdaniem już od Traktatu Wersalskiego to militarny zamach trwa od roku 1948 i ma on błogosławieństwo wszystkich krajów „demokratycznych” i „cywilizowanych”.

p1110267.jpg

Tragicznie Projekt Wielkiej Wymiany powtarza się jeszcze raz ale tym razem na kontynentach Białej cywilizacji i po raz kolejny niezaakceptowanie Białego ludobójstwa jest politycznie niewłaściwie. Taktyka jest dokładnie taka sama jak w przypadku Palestyny dlatego że jest planowana przez tych samych ludzi.

Jak na ironię Wielka Brytania przesłała Tony Blair'a jako ambasadora pokoju na Bliskim Wchodzie, pomimo że on sam jest odpowiedzialny za wojny w regionie i pochodzi z kraju który jest bezpośrednią przyczyną całego problemu.

Aby lepiej zrozumieć cały bezsens sprawy wyobraźmy sobie następującą sytuację: Juliusz Cezar podbił Anglię około 50 roku p.n.e. a potem Imperium Rzymskie okupowało ją przez 5 wieków. Następnie, załóżmy że w roku 2050 w Anglii znaleziono bogate złoża ropy, gazu, złota i diamentów a do tego wszystkiego zniszczona multi-kulturalizmem Anglia ma strategiczne położenie koło nowego kraju na terenach dawnej Francji o nazwie Północny Mahreb. Premier Włoch wyraził więc swoje zainteresowanie odzyskaniem „historycznej ojczyzny Włochów” a w zamian za wsparcie polityczne i militarne Stanów Zjednoczonych, Rosji, Chin i innych silnych krajów obiecał dawać surowce naturalne swym sojusznikom.

Po usunięciu wojsk brytyjskich z powierzchni ziemi ONZ przegłosowało w „demokratyczny” sposób że Anglia należy już do Włoch. Natomiast Anglicy walczący o wolność swojego kraju zostają zamknięci w osobnych terytoriach za długą ścianą z powodu ich „terroryzmu”, „ksenofobii” i „rasizmu”. Jakiś czas później ONZ przesyła ambasadora pokoju do Rzymskiej Brytanii i jest nim oczywiście „Włoch” żydowskiego pochodzenia.

Ta zabawana opowieść nawiązująca do bardzo mało prawdopodobnej alternatywnej przyszłości wydaje się niedorzeczna lecz jak tragiczne jest, że zdarzyła się naprawdę w Palestynie w 1948 roku i trwa do dziś.

Dochodzę jednak do wniosku, że jeśli po ponad 2000 lat można wskrzesić do życia wymarły kraj to powinniśmy też mieć kraj Majów oraz Azteków i definitywnie Bizancjum. Nie chciałbym jednak powrotu Prus ale na pewno kraj ten miałby większy sens niż Izrael. Pozostaje więc zadać pytanie: „czy popieram Izrael? Myślę, że „popierać” to zbyt dużo powiedziane lecz jeśli ponad 6mln żydów i ponad 1.5mln Arabów żyje w Izraelu to powinniśmy się cieszyć, że mieszkają tam a nie w Europie. Z uwagi więc na sprawy imigracyjne popieram utrzymanie stabilizacji w Izraelu. Ktoś mi też postawił argument, że Izrael jest satelitą Zachodu na Bliskim Wschodzie i że potrzebny jest silny kraj w tym regionie który powstrzyma terroryzm Arabów. Ja odpowiedziałem, że być może tak lecz z drugiej strony być może nie musielibyśmy się martwić o „terroryzm Arabów” gdyby Zachód nie wsadził najpierw kija w mrowisko.

palestinian-loss-of-land-1946-2010.jpg

Granica

Podróż po Izraelu zaczyna się od przejścia przez granicę i jasne się dla mnie stało, że ci którzy nie mają nic na sumieniu nie zadają wielu pytań. Byłem trzymany na granicy przez 6h i zadawano mi różne pytania, nawet te które nie mają sensu. Generalnie żydom bardzo się nie podobało że byłem w Iranie i w Libanie oraz w wielu innych muzułmańskich krajach. Jak potem zauważyłem żydzi boją się żyć we własnym kraju i przez to widzą wroga w cieniu każdego kto nie jest żydem choć sobie nawzajem też nie ufają.

Izraelska służba graniczna chciała wiedzieć co dokładnie robiłem w Iranie i w Libanie, gdzie mieszkałem i jakie miejsca odwiedziłem oraz dlaczego byłem w Kirgistanie, w Jordanii, w Brunei i w Malezji. Żydom nie mieści się w głowie że ktoś pojechał do Malezji po to aby pochodzić po dżunglii i aby zobaczyć orangutany. Nie potrafią zrozumieć, że ktoś pojechał do Iranu lub Tadżykistanu w celach turystycznych. Pytali mnie czy byłem w wojsku w Anglii i czy mam coś wspólnego z islamem a na końcu stwierdzili że wyglądam jak żołnierz. Podejrzane było też dla nich moje nazwisko – Malik. Z drugiej strony mogłem wydawać im się podejrzany. Biały mężczyzna o nazwisku Malik z dwoma paszportami pełnymi muzułmańskich wiz, który ubiera się jak żołnierz. Przepytywało mnie kilka Żydów, przeszukali mój bagaż i w końcu po 6h puścili mnie z ciężkim sercem.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości