Tradycyjna Europa
Pisanie prawdy.
7 obserwujących
49 notek
124k odsłony
1416 odsłon

Egzotyczne owoce Azji

Marcin Malik
Marcin Malik
Wykop Skomentuj9

(Prezentuję artykuł, którego celem jest odpoczynek od polityki.)


Za każdym razem gdy podróżuję po Azji, dostrzegam i próbuję nowych rzeczy, o których chciałbym napisać. Tym razem skoncentruję się na egzotycznych owocach Azji, których przeciętni Europejczycy nie znają. Bogate w witaminy i substancje odżywcze tropikalne skarby, które wsprawiają w dobry humor, to temat który koniecznie należy omówić. Mangosteen, lanzones, rambutan, jackfruit, liczi, longan, karambola, santol, pomelo, salak, marang, czy durian – to tylko niektóre ze wspaniałych darów natury, czekających na podróżników.

Wstęp

Podróżując po Azji, zawsze urzeka mnie wspaniała przyroda, interesująca kultura i bogactwo smaków. Ilekroć podróżuję po tym pięknym, rozległym kontynencie, zawsze dostrzegam nowe rzeczy, o których chciałbym napisać, i dlatego tym razem skoncentruję się tylko na tropikalnych owocach Azji, które były wyśmienite.

Młoda Filipinka sprzedająca owoce na bazarze. 

Europejczykom zazwyczaj wydaje się, że w dobrze zaopatrzonych krajach europejskich, gdzie sklepy są przepełnione towarami z całego świata, nie ma takiej rzeczy, której oni by nie spróbowali. To podejście jest jednak bardzo błędne, dlatego że podróżując po Filipinach, Borneo, Kambodży czy Tajlandii, spróbowałem wiele rodzajów owoców, które są nieznane w Europie. Azja jest pod tym względem bardzo bogata, gdyż potrafi oczarować białych podróżników darami natury, które są na wyciągnięcie ręki. Bogactwo, dobrobyt, spokój i zdrowie, nie zawsze są synonimami pieniędzy.

W moim artykule zamierzam krótko opowiedzieć o kilku tropikalnych owocach Azji, ze zdjęciami i kilkoma informacjami na temat ich wyglądu, smaku, pochodzenia i korzyści zdrowotnych. Zdaję sobie też sprawę, że nie jestem w stanie opisać wszystkich tropikalnych owoców Azji, lecz postaram się uwzględnić jak najwięcej. Poniższe nazwy mogą być różnie odebrane przez Azjatów z różnych części tego kontynentu, gdyż niektóre nazwy owoców są używane na Filipinach, a inne w Malezji czy w Tajlandii. Cukrzykom natomiast radzę dowiedzieć się, które owoce są dla nich nie wskazane w dużych ilościach, gdyż w moim artykule wspominam o tym jedynie powierzchownie.

Stragan owocowy Azji. Na zdjęciu między innymi mangosteen, rambutany i mango. 

Tropikalne owoce których nie będę omawiał

Nie zamierzam jednak opisywać tych tropikalnych owoców Azji, które są szeroko dostępne i przez to pospolite w Europie, gdyż chcę aby mój artykuł był ciekawy. Na szczęście wiele tropikalnych owoców z wielu kontynentów jest już dostępnych w Europie, lecz ciągle nie wszystkie. Azjatyckimi owocami dostępnymi w Europie są dziś mango, które pochodzą z rejonów Birmy i wschodnich Indii; a także kiwi, które pochodzą z Chin, z okolic rzeki Yangcy. Niepodzianką może się także okazać pochodzenie bananów, których jest na marginesie wiele rodzajów, i to nie tylko żółtych, ale także czerwonych. Banany pochodzą z Azji południowo-wschodniej, i są rozpowszechnione na wszystkich kontynentach.

Na przykład figi także pochodzą z Azji, lecz owoce te bardzo często rosną w sprzyjających im klimatach Grecji i Bułgarii, i z tego powodu też nie będę ich opisywał. Bardzo powszechnymi owocami są też brzoskwinie, które pochodzą z Chin, oraz morele z Armenii; lecz tak jak w poprzednich przypadkach, te owoce także rosną w południowej Europie, gdzie jest ich pod dostatkiem. Europejczykom dobrze są też znane winogrona, których żródła pisane nawiązują do pochodzenia jednego rodzaju z Turcji i innego z Ameryki Północnej. Nie będę więc opisywał owoców, które każdy Polak może kupić w sklepie.

Banany na drzewie to częsty widok w Azji południowo-wschodniej. 

Podróżując po Azji widziałem też wiele tropikalnych owoców, które są do pewnego stopnia powszechne w Azji i w Europie, lecz pochodzą z Ameryki łacińskiej. Z tego powodu nie będę opisywał passion fruit, papai, awokado oraz dragon fruit, gdyż owoce te pochodzą z Ameryki centralnej i południowej. Co prawda będąc w Malezji zrywałem passion fruit z drzewa, będąc na Filipinach pojechałem na plantację dragon fruit, a gdy podróżowałem po Sri Lance i Birmie, sam strącałem papaję z drzew. Jednak owoce te nie są azjatyckie, dlatego opis ich pozostawiam podróżnikom specjalizującum się w podróżach po Ameryce łacińskiej. Będąc na filipińskiej wyspie Guimaras próbowałem też owoców chico, lecz te także pochodzą z Meksyku i Ameryki centralnej, mimo że rosną w każdym klimacie tropikalnym, w tym w Azji. Bardzo ciekawym doświadczeniem było też dla mnie gdy na Filipinach spróbowałem guyabano (soursop, sustard apple), który także pochodzi z Ameryki Południowej.

Arbuzy natomiast pochodzą z pustyni Kalahari w Afryce, mimo że są uprawiane w Azji i w południowych stanach USA. Melony także są afrykańskie, choć jest ich pełno w Europie i w Azji.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości