W połowie grudnia Depardieu powiedział, że zamierza oddać paszport francuski i rozważa przyjęcie obywatelstwa belgijskiego. Na słowa aktora zareagował Putin, który oświadczył, że jest gotów przyznać mu rosyjski paszport, jeżeli wyrazi takie życzenie. W liście opublikowanym przez rosyjską telewizję Depardieu oznajmił, że zwracał się o paszport rosyjski i cieszy się, że tę prośbę spełniono. Podkreślił swą sympatię do Putina i nazwał Rosję "wielką demokracją".
Depardieu wyjaśnił, że "uwielbia Rosję, jej pisarzy, historię oraz ludzi rosyjskich". Dodał także: "Mój ojciec był swego czasu komunistą i słuchał Radia Moskwa. To także część mojej kultury".
Aktor podkreślał, że darzy wielką sympatią prezydenta Putina i że mówił o tym prezydentowi Francji. "Powiedziałem mu, że Rosjajest wielką demokracją, że nie jest krajem, gdzie premier mógłby nazwać obywatela żałosnym" - głosi oświadczenie. List zakończyl słowami: "Sława Rossii!".

To mi się podoba, tak powinno być! Czy twój ojciec też był komunistą? Przyjmij obywatelstwo z rąk Putina i jedź do Rosji!
Bąk przy kolacji




Komentarze
Pokaż komentarze