Kiedyś sądzono, że kobiety i mężczyźni różnią się, nie tylko anatomicznie, lecz też psychicznie. Potem powiedziano , że przedstawiciele obu płci są pierwotnie psychicznie identyczni, i tylko wychowanie robi z nich innych ludzi. Gdy np daje się dziewczynce do zabawy lalkę, a chłopcu - pistolecik, to z dziewczynki czyni sie osobę opiekuńczą, zaś żołnierza - z chłopca. Uznano psychikę mężczyzny za człowieczą,za modelową, a psychikę kobiety, tą osiąganą na drodze wychowania - za gorszą, choć nie wiadomo, czemu doskonała np pielęgniarka ma byc kimś gorszym od doskonałego żołnierza. Otwarcie przed kobietami możliwości spowodowało, że studiowały nauki techniczne, zostawały policjantkami, żołnierzami, szefami największych korporacji, wzietymi prawniczkami itd, ale i tak po dawnemu częściej statystycznie dobrowolnie szły do tzw kobiecych zawodów niż do tzw męskich. Jednoczesnie czterdzieści lat badań, badań socjologicznych, neurologicznych, hormonalnych itd itd pokazało, że kobiety i mężczyźni różnią się, dokładnie tak, jak myślano dawniej (patrz np ksiązki "Płeć mózgu" czy "Paradoks płci"). To po co były te wszystkie badania, skoro udowodniły to, co każdy prosty, niewykształcony człowiek od dawna wiedział bez badań?
1051
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (38)