3 obserwujących
345 notek
118k odsłon
395 odsłon

Ale kto wezwał karetkę?

Wykop Skomentuj10

Biskup Edward Janiak trafił do szpitala z podejrzeniem udaru. Okazało się jednak, że był kompletnie pijany - donosi "Gazeta Wyborcza".

Do opisywanego zdarzenia doszło 2 czerwca. 68-letni biskup znalazł się na oddziale ratunkowym w Kaliszu ok. godz. 23. Duchownemu zrobiono badania - z tomografią komputerową mózgu włącznie. Finalnie okazało się, że biskup jest pijany i ma wspomniane 3,44 promila alkoholu we krwi. 

Zdarzenie miało miejsce 2 czerwca o Gazeta opisała nie podając źródła informacji 23 czerwca

A 15 czerca biskup Janiak wystosował list : 

"Nie będę milczał w sprawach fałszywych oskarżeń mojej osoby" - napisał w liście do polskich biskupów Edward Janiak. Ordynariusz kaliski krytykuje prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w kontekście filmu braci Sekielskich.

List ma związek z filmem braci Sekielskich pt. "Zabawa w chowanego", w którym przedstawiono historię trzech chłopców wykorzystywanych przez księdza z diecezji kaliskiej - Arkadiusza H. Ksiądz został suspendowany, jednak biskup Janiak miał wiedzieć o całej sprawie wcześniej i kryć przestępstwa seksualne.

W liście skierowanych do biskupów w Polsce biskup Janiak krytykuje prymasa Polski m.in. za to, że spotkał się w dzień przed premierą filmu z "wrogami Kościoła", jak nazywa braci Sekielskich. 

Jest to kompromitujące, że Ks. Prymas w dzień przed uroczystością 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II podaje wiadomość atakującą moją osobę jako bym miał ukrywać księdza pedofila. (...) 15 minut po emisji filmu wydał swoje oświadczenie, że składa do Kongregacji pismo o zaniechaniu obowiązków ordynariusza i wydaje wyrok, że powinien być zdjęty z urzędu

- czytamy w liście.  

W dalszej części duchowny odnosi się do powołania Fundacji św. Józefa decyzją Konferencji Episkopatu Polski. Według biskupa kaliskiego utworzono ją pomimo sprzeciwu większości hierarchów.  

Jestem 24 lata biskupem i nigdy wbrew tajnemu głosowaniu, gdzie wynik był negatywny, nie zmieniono decyzji na pozytywny. Tym razem było inaczej. Wówczas wystąpiło dwóch biskupów, z Opola i Lublina, z głosem, żeby odstąpić od decyzji w głosowaniu, gdyż ks. Prymas już podał do publicznej wiadomości, że KEP zatwierdziła Fundację i podał jej skład zarządu, w którym była p. Titaniec. W tym momencie gdybyśmy to ujawnili, to dokładnie padły słowa: "ks. Prymas byłby skompromitowany"  

- uważa biskup Janiak.  

Jestem przekonany, że ks. abp Polak nie został wybrany za aprobatą większości członków KEP, gdyż jak pokazuje tworzenie Fundacji, było to działanie siłowe, aby uniknąć medialnych spekulacji lub porażki ks. abp Wojciecha Polaka  

- dodaje. 

Na list biskupa Janiaka odpowiedział już sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Niziński. Informuje on, że na podstawie stenogramów z zebrań plenarnych KEP wynika, że zarówno decyzja o wyborze abp. Polaka na stanowisko prymasa, jak i powołaniu Fundacji św. Józefa, zapadła zdecydowaną większością głosów.  

Prymas Polak opublikuje oświadczenie w tej sprawie we wtorek rano. W komunikacie Katolickiej Agencji Informacyjnej czytamy, że odpowie na "nieprawdziwe zarzuty postawione mu przez bp. Edwarda Janiaka w liście opublikowanym przez media".za tvp3 

Czy może ktoś z tego coś rozumie, bo jak widać nikt.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo