Nieoceniony Bastion Praworządności i Spokoju Społecznego z Czerskiej prowadzi, niczym transmisję sportową, relację "na żywo" z miasta stukających się koziołków, gdzie młodzież i nie tylko protestują przeciwko całej zawierusze z ACTA, podchwytując śmiało hasła sprzed kilku dekad - "chodźmy na komitety!". W tym przypadku komitet zastępuje tamtejsza siedziba Partii Miłości. Może i historia zafundowałaby nam krwawą powtórkę z rozrywki, jednak w tym wypadku, wbrew najszczerszym pragnieniom generała Kozieja, wojsko zawodowe nie jest przygotowane do tłumienia tego typu demonstracji, a zwykła policja akurat wdraża programy bezpieczeństwa na Euro, do którego jak wiadomo jeszcze trochę czasu. Co robi Straż Miejska w tym pięknym mieście mogę się tylko domyślać, a i tak wolałbym spuścić na to zasłonę milczenia.
Ponieważ każdy redaktor Gazety Wyborczej posiada - obok oprawionych w czerwoną skórę cytatów naczreda na każdą okazję - kieszonkowy słownik polsko-czerski pełen przydatnych zwrotów bliskoznacznych, również i w wypadku realicji lajf nie mogło zabraknąć wskazania prawdziwego WROGA, sprytnie ukrywającego się niczym Predator w tropikalnej dżungli za płaszczykiem walki o wolność internetu (śmiech na sali!)
Pozwolę sobie zacytować to wielkopomne zdanie z godziny 18.11 : "Około 5 tys. głównie młodych ludzi protestuje przeciwko ACTA... Demonstracja miała się zakończyć na pl. Wolności, ale tłum ruszył w kierunku siedziby PO na Zwierzynieckiej. Na czele idą kibole".
Całej redakcji GW i osobie, która poświęca się tak bardzo na Zimowym Froncie walki o Polskę składam serdeczne podziękowania za rozświetlenie mi tego wieczoru promykami dobrego humoru.
99
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze