trescharchi trescharchi
367
BLOG

O pożałowania godnej nienawiści w Państwie Miłości

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 2

Znacie najlepszą fuchę w Polsce, nabijającą statystyki roboty tak do góry, że żadna niespodziewana (chyba że zaprzyjaźniona pani Jola z wyższego sekretariatu na czas zadzwoni) kontrola nie będzie miała się do czego przyczepić? Nie, to nie stanowisko prezesa PZPN, ani Pełnomocnika rządu ds. Korupcji (łączę się w bólu z Panią Julią "Dorsz" Piterą za niesprawiedliwą dymisję), ani nawet nie Ministra Infrastruktury (za to nawet kwiaty dają).
Najlepszą fuchą w III Rzeczypospolitej jest Pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania wszystkiego i wszystkich. A najlepszym orężem w tej fuszce jest tak zwany zapis o "mowie nienawiści" - przy czym może to byc mowa pisana, bełkotana, mówiona, wykrzykiwana albo niewerbalna, gdy gdzieś na ulicy jakiś obrzydliwy neofaszysta bez słów obije dekiel Afroamerykaninowi. Taka mowa nienawiści to nie byle co, można iśc do kicia na trzy długie lata, gdzie sprawny proces resocjalizacji prowadzony przez zatroskanych, wytrwałych pedagogów wybije z głowy takie bezeceństwa.
Tym razem na cel radaru nienawiści użyto na pośle Marku Suskim, który nazwał naszego swojskiego Obamę "Murzynkiem" (Pani Pełnomocniczko! to cytat jeno, proszę o zaniechanie ścigania z urzędu), a by dodać roboty odpowiednim instytucjom dojechał jeszcze homosiom (czy to też złe słowo, czy jednak mogę używać tego skrótu myślowego? Posiłkuję się przykładem Gazety Wyborczej, która w ramach oszczędności szpalty nie pisze posłowie Solidarnej Polski, tylko "ziobryści" - proponuję też "tuskistów", "millerystów" i "palikocistów") porównując ich z tymi biednymi ludźmi, którzy mając obok zwierzątko nie zastanawiają się dwa razy, wszak gadzina nikomu się nie poskarży, a i łapki o alimenty nie wyciągnie.
Wiadomo - Suski przesadził, wszak homoś to nie jest od razu pedofil czy zoofil, a czarna (nomen omen) owca w każdej subkulturze się znajdzie. Afroamerykanin nie wziął zresztą sprawy do serca, podejrzewam że po iluś latach pobytu w naszym pięknym kraju słowo "Murzynek" (to znów cytat) jest dlań wręcz miodem na to spracowane służbą dla nowej Ojczyzny serce.
Ale Panu Premierowi spieszę donieść, że Pana podwładna bezwstydnie się obija. Gdzie jak gdzie, ale w Sejmie i Senacie powinna mieć takie pole do popisu, że wnioski do prokuratury, komisji etyki i do redaktorów "Faktów" TVN winny furczeć aż miło - codziennie po kilka. Oczywiście pomijam przypadki jednoznacznie chorobowe, gdzie pacjent jest jedną wielką mową nienawiści (na to nie ma w Polsce paragrafu, póki co) - tego typu starszych, zasłużonych ludzi nie powinno się upominać, bo lekarze lub farmaceuci ostrzegają, że może się to źle skończyć. Dla upominającego, oczywiście.
Tymczasem wniosków tyle co kot napłakał, wyrywkowe jakieś takie, mętne, dlatego pozwolę sobie zaproponować na to stanowisko kogoś innego. Kobietę wrażliwą, pełną empatii i zrozumienia dla wszystkich stron w Parlamencie, bardzo konstruktywną w mediach,  a obecnie chyba bez przydziału. Ma już doświadczenie w pełnomocnikowaniu, toteż nada się jak znalazł.
Na koniec pozwolę sobie zacytować Pana Premiera: "Miłość jest ważniejsza od władzy" - i chyba te wytyczne, tak dobrze wprowadzane przez Pana i Pańskie środowisko, powinny cechować działalność Pani Pełnomocnik, obecnej i przyszłej. Stop nienawiści!

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka