Najpiękniejsza część rządu (na podium są jeszcze Sławomir "Goła Klata" Nowak i Radosław W Prążki) - minister Joanna Mucha, od zawsze siedząca w problematyce sportu w Polsce mianowała nowego wicedyrektora Centralnego Ośrodka Sportu - jak złośliwie i chamsko podaje "Wprost" (gdzie był czujny nadredaktor naczelny, że to puścił? O tempora, o mores, nikomu już ufać nie można) jest to szef salonu fryzjerskiego w Lublinie, któremu to minister Mucha zawdzięcza nienaganną fryzurę.
To klasyczny przykład tak zwanego kibolstwa dziennarskiego, dowodzącego tylko, jak niebezpieczne sięgają macki prawicowych, oszołomskich gadzinówek - gdzie jak gdzie, ale w dobrze obsadzonym "Wproście" takie zagrywki przechodzić nie powinny. Zakładam, że "redaktorzy" (ha, do tuzów wolnego dziennikarstwa w Polsce brakuje im lat świetlnych, oszczędź ich w swej łaskawości, Czcigodny Tomaszu - wszak i Pański przyjaciel z piątkowych tokefemowych nasiadówek, Żakowski Jacek popełnia ostatnio niepokojące myślozbrodnie. Bogu dziękować, Trzeci Muszkieter, Miłośnik Copa America, zachowuje pożądaną czujność) po prostu zazdroszczą, że nowo mianowany wice jest przy okazji członkiem jury wyborów Miss Polski Nastolatek (ja też zazdroszczę).
Bo tylko głupiec stwierdzi, że taka nominacja to jakiś nepotyzm (nie ma takiego słowa w III Rzeczypospolitej!) czy kolesiostwo - o nie. Przyjrzymy się bliżej. Fryzjerstwo w sporcie to fach wielce pożądany, chociaż nierzadko trzeba wysiąść z pociągu na stacji Wrocław Główny (tego panu wicedyrektorowi nie życzę, acz miasto piękne - chociaż Festung Breslau stracił swojego Pierwszego Obywatela, strąconego w niebyt pośledniejszej komisji). To po pierwsze. Po drugie - Partia Miłości czynami, nie słowami pokazuje, że dawny egalitaryzm i nierówności społeczne poszły precz. Teraz każdy może być wicedyrektorem - przecież w Polsce każdy na sporcie się zna, a samych selekcjonerów reprezentacji mamy circa 30 milionów. Jak to brzmi - i dziwię się, że nie puszczają jeszcze w "Faktach" (pewien redaktor powinien się wstydzić) namów, by zegarmistrzowie, optycy, pianiści, operatorzy koparek wstępowali do korpusu służby cywilnej. Każdy człowiek ma milion talentów - wystarczy to dostrzec.
Mam kilka innych propozycji, jeśli Pani Minister zechce na chwilę zerknąć (byle ostrożnie, bo farba z włosów spłynie) - proponowałbym jakiegoś zdrowego, byczego rzeźnika na komisarza PZPN , artystę-malarza na szefa Stadionu Narodowego (bo jest piękny jak z obrazka, przynajmniej z daleka), poza tym chyba Marcin Rosół jest w tym momencie bez zajęcia? (każda odprawa kiedyś się kończy, mawiają bezrobotni górnicy).
Możliwości jest sporo, a ja trzymam kciuki i kibicuję, bo jest Pani prężnym, dobrym ministrem - pod takim nadzorem Nasz sport pójdzie do przodu, Igrzyska w Londynie zaowocują medalami, stadiony pozostaną pełne po Euro, a Nam wszystkim będzie żyło się lepiej. A krytykujących frajerów (poproszę, by wódz Siwa Pszczoła uzupełnił tę listę o zwyczajowe inwektywy) - należy golić bez litości. Tak się składa, że balwierz jest na pokładzie.
168
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze