trescharchi trescharchi
990
BLOG

Zeus z Czerskiej rąbnął gromem.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 13

Gromowładny Adam zechciał stąpić z Olimpu, i skrobnąć kilka słów do swoich owieczek, tak wyczekujących prawdy objawionej człowieka, który przeprowadził je przez Morze Czerwone (kolor nie jest tu przypadkowy).
Kawaler Legii Honorowej (Cesarz przewraca się u Inwalidów - nie za taką legię jego wiarusy dawały się posiekać) napisał mądre i przenikliwe słowa, od jutra będące wyznacznikiem wszystkich działań jego wiernych redaktorskich Paladynów. Otóż i one, cytuję: "Ostatnie dni pokazały, że młode pokolenie wychodzi z cienia religii smoleńskiej. Co więcej, to pokolenie wychodzi na ulice naszych miast w sprawie bezpłatnego i niekontrolowanego internetu, a nie w sprawie wyjaśnienia, kto i kiedy znajdował się w kokpicie samolotu podczas tragicznego lotu". Ktoś złośliwy mógłby zauważyć, że młode pokolenie nie chce również protestować przeciwko fali mrozów, przeciwko rosnącym cenom piwa, przeciwko spóźniającym się pociągom lub przeciwko obchodzeniu tłustego czwartku - co nie oznacza, że te zjawiska nie istnieją w przestrzeni publicznej, ale to było standardowe rozmywanie kontekstu i szukanie dziury w całym, czyli coś, czym prawi dziennikarze Gazety Wyborczej gardzą w głębi swojej duszy (o ile można sobie pozwolić na tak religijne przeżytki).
Ponieważ wiadomo, że Kawaler jest przedstawicielem woli i życzeń większości narodu i rozlicznej rzeszy czytelników (nie dajcie się zwieść fałszywym rankingom sprzedaży! Dla przykładu - strona gazeta.pl ma tyle wejść - acz daleko jej do stron rządowych - że w trosce o jasność artykułów trzeba było wprowadzić artykuły podzielone na klatki), dlatego ordynuje z łamów swojego najważniejszego organu (w radiu TOK FM nie mógłby występować, z racji ograniczonych ramów czasowych nakładanych na wypowiedzi, acz dla szefa może uczyniliby wyjątek), znów cytuję: "...religia smoleńska przeżywa swój zmierzch. Kolejne hipotezy konfliktu rozniecanego wokół katastrofy smoleńskiej - zamach bombowy, sztuczna mgła, obecność w kokpicie osób spoza załogi - przestają budzić emocje".

To ważne słowa pana Redaktora i gnę się w ukłonach, by podziękować Panu za kolejny miód na moje serce. Cieszę się, że powstrzymał pan antypolskich (antyeuropejskich, może lepiej będzie) wichrzycieli w pańskim znanym i doskonałym stylu - precyzyjnym, chirurgicznym cięciem ogłaszając, że od tej pory ta odległa w czasie i miejscu katastrofa przestaje budzić emocje. Wierzę, że pańskie, nie bójmy się tego słowa, epokowe przemyślenia staną się wykładnią linii (zachowując, jak zawsze pełen obiektywizm) Gazety Wyborczej, i nie będzie już debeściaków, ekspertów czytania z ruchu warg, kłótni generałów z podwładnymi i czterech prób lądowania. Czas budować nową Polskę - patrzeć w przyszłość. Zostawmy obskurantyzm obskurantom.
Mam nadzieję, że do Czerskiej Wieży z Kości Słoniowej dojdą moje serdeczne podziękowania, chociaż pewnie dla pana redaktora jestem nikim, marnym pyłem, kolejnym Polakiem do zaopiekowania się i słowem, i gadżetem dołączanym do opiniotwóczej gazety.
Zazdroszczę Panu tej mocy sprawczej, przyznaję się bez bicia. I Legii Honorowej. I wielu innych rzeczy. Nawet rodzeństwa, bo sam jedynak jestem, i nic by mnie tak nie ucieszyło jak brat. Nawet przyrodni i na obczyźnie.
 
trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka