trescharchi trescharchi
304
BLOG

Denazyfikacja po hasku.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 4

Stało się! Utrzymywany przez cały świat Bastion Prawa, przed którego surowym obliczem drżą wszyscy burzyciele demokracji/wolności na świecie (ze strachu przed słusznym wyrokiem umierają wręcz w haskich celach - patrz Slobodan "Serbskie Kosowo" Milosevic) wydał w końcu wyrok, na który czekali wszyscy mieszkańcy między Łabą a Renem, będący przypadkowo Niemcami (czyli w tym momencie jakieś 40-45% mieszkańców tamtych ziem, zgromadzonych w sułtanatach zwanych omyłkowo landami).
Oto Niemcy - naród Goethego, Wagnera, Konrada "Krzyżowca" Adenauera - nie muszą na szczęście płacić miliardowych odszkodowań mieszkańcom Włoch i Grecji (zaiste, przedziwny to sposób na ratowanie gospodarki) za zbronie popełnione na cywilach (acz pewnie uzbrojonych i stanowiących zagrożenie) przez zasnute mgłą niepamięci SS i Wehrmacht - morderców o nieokreślonej bliżej narodowości, po prostu "hitlerowców". W razie gdyby ktoś nie wiedział, cóż to są ci hitlerowcy (lub "naziści") i skąd pochodzą - nie pocieszę, ja też nie wiem, acz podobno to również oni, przybysze z mitycznej, nieznanej krainy odpowiedzialni są za "hitlerowski obóz zagłady" w Oświęcimiu (nie należy mówić/pisać Auschwitz). Jacyś reakcjoniści w krajach południowych wyszukiwali luki prawne, by dobić w ten sposób Najlepszą Gospodarkę Unii Europejskiej,  toteż oburzony Reichstag (tfu, Bundestag, entszuldige) odwołał się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i zwyciężył, a jak nauczył Niemców jeden z poprzednich kanclerzy, zwycięzców nikt nie sądzi.
Niemniej wizja bankructwa nad Bogu ducha winnymi Niemcami została odpędzona, Kajzerka Angela odetchnęła z ulgą (przy okazji - wypłynął niezły cymes - oto niegdyś grecki sąd przyznał potomkom ofiar grube miliony euro, acz egzekwowanie należności zablokował ichniejszy rząd, nie chcąc psuć dobrych kontaktów z Niemcami - proponuję w jakiś podobnie prosty sposób rozwiązać niepotrzebnie nabrzmiały problem katyński, Panie Premierze), a głos zabrał tamtejszy Radek, Herr Guido "nigdy więcej różowych trójkątów" Westerwelle, na początku standardowo oznajmiając, że Niemcy nie wyprą się odpowiedzialności za wojnę (miły to gest, bo ktoś to pohitlerowskie poletko musiał zagospodarować - doceniajmy altruizm przyjaciół zza Łaby), a później dodając prostolinijnie: "zwyciężyła praworządność".
Całkowicie się z panem zgadzam, Herr Guido - Ordnung Macht Frei. A może coś pokręciłem? Jeśli tak, to przepraszam.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka