trescharchi trescharchi
485
BLOG

Ratujcie prezydenta!

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 0

"Rzeczpospolita" - już prawie przejęta, ale jeszcze wierzga, jak widać - donosi, że wypłynął utajniony dotąd raport środowiskowy, wykluczający lokalizację bazy dla F-16 w Krzesinach. Konkluzje raportu były łatwe do przewidzenia - hałas tworzony przez "Jastrzębie" skutecznie zatruje okolicy życie na kilka lat, a i wykracza stanowczo poza przyjęte normy. MIeszkańcy, czemu nie sposób się dziwić, gremialnie poszli do sądów, by bogate Wojsko Polskie (szczególnie spore nakłady idą na Marynarkę Wojenną) wydoić odszkodowaniami - obecnie w pozwach krąży niemal trzysta baniek (można by za to wymienić całą flotę byłego Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego - acz umowy remontowe w Samarze to święta rzecz i nie godzi się niczego zmieniać, nieprawdaż, Panie Senatorze?). Niejasna jest rola w sprawie generała Dulęby - który po odejściu do cywila podążył słuszną drogą (człowiek musi mieć za co żyć) ministra Wąsacza i najął się do pracy w spółce, która owe Krzesiny rozbudowywała jako inwestor zastępczy MON. Przypadek, jakich wiele w Polsce i doprawdy dziwić się nie ma czemu, raczej zazdrościć biznesowych talentów. Obecnie generał Dulęba rozmył się w kapitalistycznej mgle, spółka zmieniła telefony, nikt nic nie wie, acz pewny jestem, że dobrze się mu wiedzie.
Gorzej jednak, że nadmierna ciekawość pismaków skupiła się na ówczesnym Ministrze Obrony Narodowej, który z racji stanowiska trzymał nadzór nad szczegółami sprawy Krzesin. Dzisiejszy Prezydent podpisywał wszystkie umowy jak leci pomimo tego, że znał treść raportu i (do tego potrzeba jedynie śladowej wyobraźni, więc jestem spokojny) musiał zdawać sobie sprawę, iż mieszkańcy jak jeden mąż polecą po odszkodowania (co warte podkreślenia - raport zakładał stacjonowanie dwóch tuzinów samolotów, a dzielne wojsko wrzuciło tam 32 maszyny, czyli liczbę przewidzianą na stan wojny lub zagrożenie Polski - radziłbym zbadać rolę Stanisława "Stan Wyjątkowy" Kozieja w tej sprawie). W biznesie nazywa się to chyba działaniem na szkodę spółki i wylatuje się na zbity pysk za takie podpisy? Ale w państwie, zwłaszcza w tak delikatnej materii jak wojsko nie możemy osądzać ani przesądzać - cokolwiek robili, z pewnością było słuszne i służyło poprawie obronności Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Dlatego Pan Prezydent i jego kompetentna Kancelaria nie dała satysfakcji złośliwcom i z wyższością zignorowała natarczywe pytania o te kwestie.
Apeluję do wolnych mediów - brońmy Pana Prezydenta, bo ktoś znów chce odwrócić uwagę od pozytywnych przemian, dokonujących się w Polsce i znaleźć wygodny temat zastępczy.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka