trescharchi trescharchi
365
BLOG

Brońmy honoru munduru khaki!

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 16

Prokuratura w Białogardzie zdecydowała, że kilkunastu internetowych pieniaczy bez życia prywatnego, niechcianych przez kobiety (lub mężczyzn), wzgardzonych przez rodziców, bitych przez szkolnych kolegów, etc. nie może szkalować polskich żołnierzy, przebywających obecnie na misji w Kraju Kwitnącego Opium. Jeden z weteranów misji zdecydował się nie nadstawiać drugiego policzka i rozprawić z frustratami po żołniersku. Bogu dziękować, poszedł tylko do prokuratora, bo już amerykańska kinematografia ("Rambo") pokazała, że weterani to wrażliwi ludzie, których łatwo zdenerwować. Sierżant złożył kilkadziesiąt zawiadomień, wyszczególniając te wpisy Kawalerów Orderu Neostrady jakie wydały mu się najbardziej uwłaczające dla niego samego i wszystkich kolegów, zaprowadzających demokrację na dalekim wschodzie. Wprawdzie prokuratura zgodnie z obowiązującą w krajowym systemie karnym lewicową troską i pochylaniem się nad losem każdego człowieka, jaki zbłądził gro z nich odrzuciła, niemniej w kilku znalazła przesłanki do wszczęcia postępowania - i słusznie. Wszystkie zakwalifikowane wpisy bohaterów myszki i klawiatury będą podpadały pod paragraf o namawianie do popełnienia zbrodni i jej pochwałę - co w przypadku tak inteligentnych postów ("bandyci" "najemnicy" - albo wręcz kibicowanie Talibom) jest i tak zbytkiem łaski. Ale dobre i to. Dla przykładu trzeba wlepić tym pryszczatym herosom - ekspertom od geopolityki, strategii wszelakiej i operacji militarnych - wyroki o solidnych zawiasach, żeby odechciało się na przyszłość podobnej brewerii. Chociaż obstawiam, że w większości przypadków wystarczyłoby solidne złojenie tyłków, odebranie komórki i fejsbuka na miesiąc - to nauczy lepiej niż jakakolwiek inna kara.
Żołnierz - wiadomo, na rozkaz pójdzie wszędzie (świadomy, że grozi mu aresztowanie o 6 rano za "zbrodnie wojenne"). Lepiej, że jest w ogniu bardzo trudnego pola walki (acz dyskutować można, czy doświadczenia tamtejsze przydadzą się w obronności Polski) niż miałby gnić w koszarach, chlejąc wódę ze starymi trepami. Ale może przy okazji tej sprawy na wierzch wypłynie idiotyzm polityków, którzy nie potrafią zająć się rekonwalescentami? Tłumaczenie, że wyjazd jest dobrze płatny i na ochotnika to żadne tłumaczenie - żołnierz ma obowiązek walczyć, polityk ma obowiązek się troszczyć. A wszystkich, których palce na klawiaturze świerzbią zapraszam do pisania maili do MON i MSZ (tu można i na Twittera) z prostym zapytaniem: "co my z tego zaangażowania militarnego mamy?". Aczkolwiek takie pytania mogłyby być nękaniem funkcjonariuszy publicznych, i tu jestem pewien, że paragrafów znalazłoby się o wiele więcej.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka