trescharchi trescharchi
429
BLOG

Generale Koziej! Do broni! Ojczyzna w potrzebie!

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 3

Po raz kolejny muszę stanąc w słowne zapasy z Naszym przyjacielem z otoczenia Wąsatej Artemidy - zaręczam jednak Panu, Panie profgenerale, że zainteresowanie pańską osobą jest czysto analityczne (merde! złe słowo) i żadną Biedrońką w stosunku do Pana też nie jestem. Serdecznie apeluję! Dobądź Pan miecza (ręką na wschodnich uczelniach ćwiczoną) i przybywaj, Ojczyzna (Nasza - nie światowego proletariatu, jakbyś Pan nie wiedział w którą stronę biec) w potrzebie.
Źli ludzie chcą ograniczyć nadmierne zainteresowanie internautów stronami rządowymi, przez co one się blokują (wszelkie prawa do niniejszego wywodu logicznego posiada Niewidzialna Podpisująca Ręka) - w sposób dość prosty, przez wdrożenie systemów eliminacji ruchu anonimizowanego  - coby nie można już było ukrywać swojego sieciowego DNA, czyli IP (pełna transparencja - to z kolei dewiza życiowa Zbigniewa Chlebowskiego). Innymi słowy przekładając rzecz na życie realne - nie wejdziesz petencie do urzędu nim emerytowany policjant, a obecnie ochroniarz - pan Mietek Cię dokładnie nie wylegitymuje, a jak masz rozbiegane oczka, to i przeszuka. Któż wydał takie wytyczne, kto jest tym złym ludziem? Ano tak, minister  Michał "Zmuszono mnie do podpisania ale nikomu krzywdy nie uczyniłem" Boni, który raptem kilka dni temu z poważną, zatroskaną miną przyznawał rację internautom i firmował androny swojego szefa gdy ów zapowiadał, że być może popełnili grzech arogancji i zapomnienia się. Domyślam się oczywiście, że Pan Minister wpadł na pomysł takich wytycznych dopiero po "konsultacjach ze społeczeństwem i Hołdysem" - inaczej jako człowiek odważny, prawy i stojący po stronie Miłości z pewnością ogłosiłby takie obostrzenia prosto w twarz, spokojnie oczekując na konstruktywną dyskusję.
Naturalnie za takimi wytycznymi stoi silne lobby administratorów stron rządowych, którym po prostu nie chce kasować się mało miłosnych komentarzy (jest ich zdecydowanie zbyt wiele, w czym z pewnością macza obrzydliwe łapy opozycja) i chcieliby mieć nad stronami jakąś tam kontrolę - tym bardziej, że Czarujący Miłośnik Pluszaków podobno bałaganu na stronach nie lubi i leci po premiach, dając za przykład elegancki i uporządkowany blog Kasi, gdzie i zdjęcia ładne są, i teksty takie życiowe.
Ponieważ miłość profgenerała Kozieja do wolności narodu jest tak silna, że gotów wyprowadzić na ulice Rosomaki i inne czołgi (może uda się doczyścić krzyże na darowanych Leopardach, hm?) apeluję z całego serca - Ratuj nas, zbawco Ojczyzny! ONI już pozmieniali hasła, już nie ma adminów1 (ani nawet adminów2 co sugeruje, że za robotę naprawdę wzięli się profesjonaliści) - wadza na powrót barykaduje się przed nami. W Tobie nadzieja!

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka