Radujmy się! Szczęśliwy dzień nastał, gdy ludzie mimo dzielcących ich różnic (wszak wszyscy pisali do opiniotwórczego tygodnika, tak ceniącego sobie różnorodność poglądów) chwytają się za ręce i jednym tubalnym głosem wołają: "Non possumus!".
Przy czym przynajmniej w dwóch przypadkach odejść jestem przekonany, że panowie znają inną łacinę, wyśpiewywaną i deklamowaną w zadymionych garderobach po koncertach, w miłym towarzystwie Panny Wyborowej i Państwa Klubowych. Ale to szczegół - kto odmówi dobrej zabawy, skoro na to zasłużyli?
Nie będziemy już z wypiekami na twarzy czytać felietonów Kapelusznika (ten Szalony z Alicji to przy nim pionek, jeśli chodzi o poziom abstrakcji intelektualnej, zapewniam), Marcina "Może to jej urok - a może to Photoshop" Mellera (w niektórych kręgach zwanego nie wiedzieć czemu Króliczkiem), Grzegorza "07 Zgłoś się" Markowskiego i Siostry Ireny.
Stoimy przed jakże rzadkim zjawiskiem w krwiożerczym polskim biznesie medialnym - solidarnością zawodową. Wszyscy wymienieni powyżej odeszli w proteście przeciwko odwołaniu Oblubieńca Hanny - dziękować Bogu, że chłop ma jeszcze bezpieczne zaplecze w Rząd FM i TVPO - i ja im się wcale nie dziwię. Widać zaprzyjaźnili się z tym życzliwym, profesjonalnym dziennikarzem i brzydzą się dokładnie tym samym co on - polactwem, kołtuństwem, zawiścią i opozycją. Wspólna walka o Nowy, Wspaniały Świat zbliża ludzi - jak każda trudna wojna rodzi tajemnicze braterstwo broni.
Chciałbym Wam jakoś pomóc, Panowie rozbitkowie w wielkim oceanie medialnym. Zauważyłem, że drzemie w Was wszystkich nieodkryta jeszcze ruda (nomen omen) głębi intelektualnej i przejęcia się losami umęczonego dwuletnimi rządami faszystów kraju.
Dlatego rzucam pomysł. Daleki jestem od grzebania wam w portfelach z krokodylich skór - ale domyślam się, że na biednych nie trafiło (chociaż pan Zbigniew jest notorycznie okradany przez internetowych wielbicieli jego kwitnącego na nowo od jakiejś dekady talentu). Zamówcie salę konferencyjną, spotkajcie się tam (słyszałem, że najtaniej jest na Czerskiej - a i atmosfera jakaś taka ciepła, taka...nasza) i uradźcie stworzenie nowego tygodnika lub stacji telewizyjnej.
Niestety "Fox News" już jest zajęte - w dodatku przez obrzydliwych pro-republikanów, promujących pożałowania godny konserwatyzm zupełnie nie przystający do nowych, dynamicznych czasów. Toteż nazwę musicie wymyśleć sami - pamiętajcie jeno, by miała w tytule nazwisko Nadredaktora - jako osobę firmującą cały projekt.
Poniżej przedstawiam moją propozycję redakcji wraz z podziałem ról, licząc po cichu na jakieś podziękowania w pierwszym numerze:
Tomasz Lis - Nadredaktor, Il Duce, Redaktorilissimuss - nadzór ogólny + wybór Lisich Ludzi Roku;
prof. Magdalena Środa - kącik jak zrobić wrażenie na pierwszej randce? + odpowiedzi na listy nastolatek;
prof. Tomasz Nałęcz - doradca ds. historii i dziedzictwa narodowego (tak jak do tej pory, czyli rubryka na każdy temat);
Zbigniew Hołdys - poradnik prawny dla okradanych artystów + cotygodniowy dodatek kulturalny;
Marcin Meller - merytoryczny wybór gołej baby na ostatnią stronę (goła baba zwiększa sprzedaż);
Maria Czubaszek - kącik porady dla młodych matek i jak opiekować się chorującymi seniorami?;
Tomasz Wołek - serwis sportowy + felietony o historii faszyzmu w Polsce;
Katarzyna Kolenda-Zaleska - kącik zachowaj spokój w każdej sytuacji! 100 porad na codzienny luz;
Janina Paradowska - Bajki dla najmłodszych czytane kojącym, cichym głosem - dołączane w formie audiobooka na płycie CD (13.99+cena gazety);
Tomasz Machała i Jakub Sobieniowski - ABC Fachowego Montowania Materiałów -poradnik dla początkujących dziennikarzy.
Trzymam kciuki, Moi Drodzy! Pewny jestem, że idealnie wstrzelicie się w potrzeby rynku. Ja w każdym razie już odkładam forsę na prenumeratę.
380
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (10)