trescharchi trescharchi
1040
BLOG

Podsłuchane na auli Wydziału Dziennikarstwa.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 4

Drodzy, kochani Studenci!
Witam Was wszystkich - tak licznie zebranych - na wykładzie pt. "Tajniki produkcji wazeliny" - czyli o tym, by być kochanym tak przez władzę , jak i przez naczelnego.
Najserdeczniej witam tego dżentelmena w pierwszym rzędzie, w koszulce Che Guevary. Fajny chłopak z ciebie musi być - tak trzymaj! Zostań po zajęciach, dam ci adres do interesującego miejsca na Nowym Świecie.
Dziś na podstawie gotowego przykładu pokażę państwu, jak w krótkim komentarzu zawrzeć wszystkie elementy gwarantujące sukces w trudnym i niewdzięcznym zawodzie dziennikarza.

Punkt pierwszy: mamy sytuację, że premier przeprasza. Pamiętajcie - nieistotne, że spieprzył sprawy w sposób dokumentny i wycofuje się li jedynie z sondażowego tchórzostwa. Wychowanym przez Nas czytelnikom taki kontekst jest do niczego potrzebny. Piszemy więc mniej więcej: "...to akurat cnota godna szacunku. Premier nie boi się wycofać z czegoś, co jest ewidentnym błędem rządu, publicznie przyznać się do błędu i przeprosić wyborców. To naprawdę rzadkość w polityce...".

Punkt drugi: powyższe słowa byle dziennikarz potrafi napisać. By w wyścigu szczurów przesunąć się na pierwsze miejsce, trzeba zadbać o dobre samopoczucie nestorów Naszej redakcji. Dlatego używamy słów-kluczy, po angielsku tags...zapisaliście? Słowa-klucze w opiniotwórczej, internacjonalistycznej gazecie to oczywiście "opozycja", "kaczor" i "wyśmiewanie". Mieszamy wszystkie składniki i wychodzi Nam zgrabny bon-mot: "...Można się oczywiście z tego śmiać, oskarżać Tuska o brak konsekwencji. Ale Jarosław Kaczyński nigdy nie wycofał się ze swoich niedobrych pomysłów. Likwidacja WSI w wykonaniu jego rządu to wciąż wielki sukces. Lustracja zaskarżona przez Trybunał Konstytucyjny to coś genialnego...".
Wymieniajcie długo i boleśnie wszystkie grzeszki opozycji i nie przejmujcie się tym, że nie ma to żadnego racjonalnego znaczenia w dzisiejszej sytuacji i niebezpiecznie przypomina tłumaczenie przedszkolaka, " Mamusiu, ja zbiłem dziś okno, ale przecież Marek w zeszłym miesiącu podstawił nogę Adasiowi". Chociaż po zastanowieniu, zastąpcie Adasia Piotrusiem. Licho nie śpi.

Punkt trzeci: akcentujcie właściwe ciężary, a w podsumowaniu nie zapominajcie o przyjaciołach i sympatykach. Dlatego przydadzą się takie zwroty jak: "...z dwojga złego wolę przepraszającego Tuska niż fundamentalistę Kaczyńskiego...", "Zgrabnie ujął to dziś w radiowej Trójce rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek: "W porównaniu z rządem Kaczyńskiego nowy gabinet Tuska jest genialny..."oraz: "Straszenie PiS już nie wystarczy. Podejrzewam, że za trzy lata karty po wyborach będzie rozdawać Ruch Palikota i SLD.A PO będzie co najwyżej walczyć o pozostanie w koalicji z nimi...".

To wszystko na dzisiaj, moi drodzy. Życzę Wam wszystkim powodzenia na trudnym dziennikarskim poletku, liczę, że z niektórymi z Was spotkam się w tej samej redakcji. Chociaż jak widzicie na załączonym tekście - konkurencja jest potworna, i żeby utrzymać się na topie, człowiek coraz większe głupoty musi popełniać.

Niestety, nie dosłyszałem nazwiska wykładającego, bo nie wyciszyłem dzwonka i w obawie przed zdemaskowaniem czmychnąłem na zewnątrz by odebrać telefon. Coś tam tylko wychodzący studenci powtarzali o jakimś Ciechowskim czy Wojciechowskim. W każdym razie z Czerskiej.


 

 

 

 

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka