trescharchi trescharchi
544
BLOG

Premierze! Szykuj taczkę!

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 4

Donaldzie Franciszku Tusk! Dwukrotny premierze Rzeczypospolitej!

Wsiądź w BMW - zapuść koguta (duzi chłopcy to kochają) - popędź do Castoramy - kup taczkę. Nie zapomnij spytać kasjerki, jak jej się żyje za minimalną i czy zechce postać przy pikadle parę lat dłużej. To przy okazji odbębnisz konsultacje społeczne.

Jeśli masz chwilę wolnego czasu (co u pracoholików jest rzadkością), wejdź sobie do niej, umość się, jednym słowem - wybadaj, jak leży się najwygodniej. Zawsze oszczędzisz sobie zaskoczenia, gdy kto inny wsadzi do takowej taczki Twój majestat i powiezie w nieznanym kierunku, na spotkanie z Narodem. Tyle tytułem dygresji.

Na razie schowaj taczkę tam, gdzie trzymasz gumiaki. Przyda się na lato, gdy znów pojedziesz na tereny zalewowe, w kryzysowej kurteczce i z poważną miną prawdziwego Opiekuna Kraju pomożesz - własną taczuszką - w walce z żywiołem. Rzecznikowski Pinokio strzeli kilka fotografii opiewających ten zryw serca władzy i wrzuci na strony rządowe, ku radości tych milionów internautów, co to je odwiedzają aż do zablokowania.

Skąd wiem, że będzie powódź? Ano, NIK przebrzydły - tak tak, ten sam, który ośmielił się mieć jakieś zarzuty co do fachowości ministra Arabskiego (czy Premier współpracowałby z osobą, która nie jest krystalicznie czysta? wątpię) - opublikował raport odnośnie ochrony przeciwpowodziowej.

Wnioski są dramatyczne - i stają w sprzeczności z górnolotnymi obietnicami składanymi pod resztkami wałów w 2010 roku. Od ostatniej kontroli (2007, więc, cholera, nie da się zwalić na opozycję) niewiele ruszyło się do przodu. Fala (nomen omen) karygodnych zaniedbań urosła do rozmiarów japońskiego tsunami. Opóźnienia i obsuwy w remontowaniu zdewastowanych systemów ochrony sięgają już teraz kilku lat. Inne, strategicznie ważne inwestycje nie zostały nawet rozpoczęte. Znając hojność tego rządu, odpowiednie premie wypłacono tak czy siak. Jak by powiedział Grek (precz z Unii!) Zorba - szykuje się Nam piękna, letnia katastrofa.

Media zasadniczo temat przemilczają- jest jeszcze zima, są inne tematy zastępcze (gdybyż ta sosnowiecka matka potrzymała wszystkich w niepewności jeszcze z dwa tygodnie! a tak trzeba gadać o emeryturach...). Acz przekonany jestem, że w ogrzewanym hangarze dopina się już trasy przelotu Błękitnego24 nad Dolnym Śląskiem, by pokazać telewidzom ogrom "dopustu Bożego". Polscy "celebryci" zabukują sobie terminy koncertów "solidarności z powodzianami", a lewica będzie drżała, by Cimoszewicz się nie odezwał.

Panie Premierze! Krążą słuchy, że wszędzie szuka Pan oszczędności (proszę nie przerabiać samolotu do Gdańska na gaz - tak duża instalacja zajmie znaczą część bagażnika). Dlatego uprzejmie donoszę, że na realizację "Programu dla Odry", który tak boleśnie kuleje, dostaliśmy pożyczki. I mimo tego, że nie robimy tak niewiele, musimy je spłacać. W sumie dziewięć baniek, jak dotąd. Groza! Parafrazująć "Fakt".

No i na koniec, krótkie resumee dla Pana, Donaldzie Franciszku:
Gumiaki i taczka - 100 pln;
Przelot śmigłowca Warszawa-Dolny Śląsk-Warszawa - 25000 pln;
Wzrost słupków sondażowych po ujrzeniu dobrego cara na polu bitwy z żywiołem - bezcenny.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka