Owszem, sytuacja medialna jest jaka jest. Rzeczywiście, wszelkie TVN-y (Kuźniar), Wyborcze (wszyscy bez wyjątku), Superstacje (Paradowska) Polsaty (Gugała), czy TOK FM-y (patrz :Wyborcze) z pewnością nie ułatwiają życia PiS-owi. Niechęć do partii Kaczyńskiego i traktowanie jej na zupełnie innych prawach (a raczej braku praw) niż PO widać gołym okiem. Można wszakże rzec - również i Pisowcy mają swoje "imperium medialne" : tytuły prasowo - telewizyjne ojca Rydzyka czy choćby agitującą (ostatnimi czasami wręcz bezwstydnie, niestety, czego dowodzi ciąg artykułów o Solidarnej Polsce) za nimi "Gazetę Polską". Niby tak, ale dysproporcja w dostępie do informowania ogółu Polaków wciąż jest widoczna. I jest dalece niesprawiedliwa.
Szkopuł w tym, że to świetna wymówka. Wręcz wymarzony pretekst do nierobienia niczego, bo po co się szarpać, skoro i tak tego nie pokażą, a w najlepszym razie przedstawią w krzywym zwierciadle? Podstanowiłem popełnić niniejszą notkę zainspirowany słowami profesor Staniszkis; leciwa socjolożka wydała nader trafną ocenę kondycji największej partii opozycyjnej, pod którą to oceną gotów jestem podpisać się obiema rękami. Staniszkis wykazuje : bolączką PiS-u jest przede wszystkim lenistwo jego posłów. Być może powodowane tą usprawiedliwiającą wszystko blokadą medialną, być może - jak chce tego pani profesor - strachem przed odpowiedzialnością za Polskę. W którymś z ostatnich numerów "URze" bodajże Piotr Zaremba napisał interesujący tekst o tym, kto mógłby znaleźć się w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Wnioski, niestety, nie nastrajają optymizmem. Dlaczego niestety? Bo nie trzeba być zwolennikiem PiS-u, by życzyć mu siły. Silna, konstruktywna opozycja zawsze dopinguje odpowiedzialną władzę do zintensyfikowania działań poprawiających Państwo. Tak się jednak składa, że w Polsce nie mamy ani silnej opozycji, ani odpowiedzialnej władzy.
Tutaj pozwolę sobie na pewien wtręt - każda szanująca się opozycja w każdym szanującym się kraju posiada coś takiego jak "rząd cieni". Rząd takowy pozwala uczciwie wyklarować wyborcom : zagłosujcie na nas, macie czarno na białym rozpiskę tego, kto będzie się czym zajmował. I kto się do takiej funkcji przez całą kadencję pozostawania w opozycji skrupulatnie przygotowuje. I kto najlepiej recenzuje posunięcia swojego rządowego odpowiednika. Tyle ideał i utopia. Jak to wygląda w Polsce, gdzie - powtarzajmy to jak mantrę - warunki do funkcjonowania opozycji, przy tak fatalnym rządzie Donalda Tuska są wręcz wymarzone? Przykład pierwszy z brzegu : Zaremba we wspomnianym artykule (z pewnością nie bezpodstawnie) twierdzi, że na ministra sportu przeznaczono Adama Hofmana. Z całym szacunkiem dla talentów Hofmana (szczególnie wzruszającej troski o poślubioną małżonkę) i dla płci nadobnej - nawet średnio rozgarnięty, nie interesujący się sportem polityk niższego kanapowego szczebla zjadłby Joannę Muchę na śniadanie. I to z kosteczkami. Starczy po prostu po każdej konferencji ministry robić swoją konferencję i po prostu powtarzać to, co ona wygadywała, przeciwstawiając temu swoją spokojną, wyważoną logikę i kompetencję. Miast tego mamy Hofmana wypowiadającego się na wszystkie możliwe tematy (amerykańscy naukowcy nazywają to roboczo "Środa/Nałęcz syndrome"), brylującego w tablodiach piciem winka w godzinach pracy, ubierającego się w modne stroje i cieszącego się wśród partyjnych kolegów zasłużonym przezwiskiem "premierek". Tak się opozycji nie robi.
Zaplecze Kaczyńskiego jest dramatycznie słabe pod względem merytorycznym. Albo inaczej : zapewne w PiSie, jak w wielu innych partiach (może poza Ruchem Palikota, przepraszam, ale nie wierzę) znaleźć można ludzi kompetentnych, odważnych i myślących o Polsce, nie o legitymacji partyjnej. Co jednak z tego, skoro przeróżne frakcje, koterie, zakony i inne grupki wpływu nie dają im się przebić? Ano efekt jest taki, że mamy w otoczeniu prezesa PiS postacie tego kalibru co Kuchciński, Brudziński, Hofman, Szydło, itp, itd. Tu nie chodzi nawet o antypatię do ludzi jako do ludzi, jeno po prostu nie jest to grupa, którą przeciętny Polak - w tym i niżej podpisany - chciałby widzieć w ławach rządowych. To są politycy, który z kadencji na kadencję coraz bardziej odnajdują się w wygodnych miejscach dla opozycji, tracąc pazur i recenzując wpadki rządu bardziej z obowiązku, niż z rzeczywistej potrzeby dojścia do władzy. Nie siedzę w głowie Kaczyńskiego, nie wiem więc czy i on to dostrzega, ale chyba powinien, jeśli naprawdę chce jeszcze raz rządzić i rozliczyć Donalda Tuska z wszystkiego tego, z czego Tusk powinien być rozliczony.
Staniszkis rzecze : mamy aferę taśmową, mamy nepotyzm, mamy rozrost szkodników żerujących na Państwie. Tymczasem PiS ma "wakacje", a ofensywa jest planowana dopiero na jesień. I paradoksalnie najbardziej słyszanym głosem opozycji jest nawoływanie Pisowskiej młodzieżówki do odwołania Tuska juniora z gdańskiego lotniska. Kolejny dowód na nieobecność gabinetu cieni - żaden typowany na ministra rolnictwa członek partii Jarosława Kaczyńskiego nie puścił pary z gęby, nie pokazał na konferencji swojego pomysłu na rozbicie układów panujących w agencjach rolniczych. Żaden kandydat na ministra finansów nie zasiadł obok niego i nie wytłumaczył Polakom (rolnikom przede wszystkim) , jakie długofalowe korzyści odniesiemy wszyscy z sensownej i prowadzonej z głową reformie KRUS. Zamiast tego płyniemy powolutku z kadencji na kadencję, wszak pensja jest ta sama, niezmienna. Gdzieś tam na horyzoncie majaczą wielkie, patriotyczne cele, ale spokojnie, płynie się miło, przyjemnie, forsować tempa nie sposób.
Ktoś zapyta - dlaczego PiS? Dlaczego nie SLD (innych partii, nawet przy potraktowaniu uprzejmym nie sposób zaliczyć do faworytów wyborów) ? Ano dlatego, że mamy irytujący dwugłos. "Gazeta Polska" mami wyborców i sympatyków partii Jarosława Kaczyńskiego : jeszcze trochę, jeszcze jeden wysiłek i mamy wariant węgierski. Cała władza dla nas. Plany piękne, ale proza życia jest o wiele smutniejsza : kto ma robić ten wysiłek, skoro ryba psuje się od głowy?
PS. Cześć pamięci wszystkim bohaterom - tym z bronią i tym bez - Powstania Warszawskiego.
6007
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (205)