trescharchi trescharchi
2625
BLOG

Ruch Palikota walczy o normalną, laicką Polskę.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 46

Normalną, to jest oczywiście zlaicyzowaną. Polskę na poziomie kulturalnym gwarantowanym nie przez tysiącletnie pozostawanie w sferze wpływów chrześcijaństwa, ale Polskę zbudowaną przez wrodzony takt i kulturę mieszkańców Kraju nad Wisłą. Wszystkich mieszkańców, nie tylko tych katolików, którzy przez to, że są większością, powinni spełniać bezkrytycznie wszystkie żądania mniejszości (to takie swoiste rozumienie demokracji). Walka o rozdział kościoła od Państwa i stworzenie silnej, laickiej Polski jest trudna, naturalnie, ale serce cieszy fakt, że mimo pikowania w dół w sondażach ludzie Palikota potrafią prowadzić ową batalię na poziomie, uderzając w swoich przeciwników inteligentną satyrą co najmniej w stylu Monty Pythona.

Wczoraj w Internecie ukazał się klip, którego bohaterami są między innymi dwaj posłowie Palikota - Rozenek i Biedroń. Zapytany o swój udział w tym "dziele" Rozenek (zawodowo - rzecznik klubu) odparł, że to "taki lajcikowy kabarecik" i właściwie to "nikogo nie obrażamy". Naturalnie, zgodnie z poprawnością polityczną nie dodał, że "broń Boże". "Dzieło" trwa jakiś kwadrans, a składa się nań ciąg obrazów - między innymi dwójka chłopaków przerzuca się wzajemnie krwawym ochłapem wątroby (skwitowanej przez nich okrzykiem "o k...., papież!) uznając, że owo mięcho to relikwia co najmniej pierwszego stopnia. W tle słychać okrzyki, że oto papież jest na pielgrzymce. Ktoś inny podpowiada, że dla wytworzenia katolickiej relikwii należy dysponować piłą, jelitami i podrobami. Subtelny, inteligentny bywalec salonów warszawskich - poseł Biedroń - udziela gejom ślubu, a oblubieniec (oblubienica?) powtarza rotę przysięgi : "ślubuję ci (....) że się nie spuszczę aż do śmierci".

Jeszcze raz zapytany o swój udział w takim kamieniu milowym w rozwoju Polskiego kabaretu poseł Rozenek (poseł na sejm Rzeczypospolitej, ślubujący, etc.!) przyznaje bez żenady, że "tak jakoś wyszło, że się zgodziliśmy". Film jest autorstwa ludzi powiązanych z partią Palikota, mimo powtarzanego wszem i wobec zapewnienia, że oficjalnie partia nie ma z klipem nic wspólnego. W jego wyprodukowaniu maczali palce między innymi członkowie młodzieżówki, szef struktur na Pomorzu i społeczny asystent posła Biedronia. PiS i Solidarna Polska huczą - a szkoda, bo znów zbyt łatwo będzie można zbyć to wszystko jako "katoli" nie rozumiejących prawdziwej sztuki, która "musi prowokować". Przydałby się głos potępienia wszystkich partii, nawet SLD - i nie byłaby to zdrada żadnych ateistyczno-laickich ideałów, jeno walka o wyższe standardy jakościowe w Polskim dialogu publicznym i Polskim parlamencie. Nie wspominając o kompromitowaniu mandatu posła przez dwójkę "aktorów" z legitymacjami parlamentarnymi. Oczywiście, wszelka krytyka posła Biedronia za udział w takim "dziele" będzie co najmniej aktem homofobii, a już z całą pewnością przejawem działalności kołtuna i ciemnogrodu.

Ruch Palikota sam strzela sobie w stopy. Można inteligentnie wyśmiać czy nawet wyszydzić pompatyczność Kościoła. Można wskazywać, że w XXI wieku cała otoczka związana z relikwiami nierzadko dryfuje w strone ośmieszającego tą szacowną instytucję absurdu (nie dalej jak dwa dni temu wyczytałem o relikwiach w postaci "bielizny" Jana Pawła II!) - ale na Boga (czy też nie na Boga, niech Wam będzie, bracia ateiści) róbmy to inteligentnie. Z klasą. Przedstawiajmy swoim wyborcom i tym, których chcemy przekonać program pozytywny. Nie wiem, kto doradza PR-owsko palikotowcom, ale na dłuższą metę każdy potencjalny wyborca będzie raczej znudzony nie kończącą się hucpą i nieudolnymi próbami wzbudzenia "moralnego niepokoju" w Polakach.

Obawiam się, że przy następnych wyborach - o ile partia Palikota utrzyma się w całości i wystartuje - jej działacze będą mogli się pochwalić tylko takimi żenującymi inicjatywami. Dowodów ciężkiej pracy sejmowej ze świecą szukać. Boję się tylko tego, że przy dalszym regresie sondaży wprost proporcjonalnie rosła będzie determinacja palikotowców do posuwania się dalej w "robieniu show", a "dzieła" podobne do opisywanego będą coraz bardziej żenujące i drenujące dialog publiczny z jakiejkolwiek normalności.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka