trescharchi trescharchi
2663
BLOG

Mój apel do Tomasza Sakiewicza.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 53

Wprawdzie - niczego sobie nie ujmując - jestem jeno szeregowym blogerem, niemniej pozwalam sobie na wystosowanie niniejszego apelu, a gdzieś w zakamarkach głowy kołacze mi się nadzieja, że być może jakimś drugim (albo i trzecim) obiegiem taki apel do pana redaktora dojdzie. Nie wiem, czy jest pan właściwym adresatem takiej supliki, ale cóż - w powszechnej świadomości (więc również i mojej) jest pan kojarzony z portalem niezależna.pl, witając zresztą czytelnika swoją twarzą już na pierwszej stronie wspomnianego portalu. Zatem, będzie pan moim adresatem, a dla oddania sprawiedliwości wspomnę w tym miejscu o innych (szanowanych przeze mnie za swój dorobek) dziennikarzach, firmujących nazwiskami niezależną.pl - o paniach Lichockiej, Gargas i Stankiewicz oraz o panach Pereirze, Pospieszalskim, Ziemkiewiczu, etc. Nader często obecnego na "niezależnych" łamach Ryszarda Czarneckiego przez grzeczność nie wymienię, bo niestety taki z niego dziennikarz, jaki polityk.

Od paru dni modne jest wkręcanie rodziny w orbitę działalności osób publicznych. I ja ulegnę tej pokusie, może w kiepskim, nader "poniżej pasowym" stylu, za co z góry przepraszam: ma pan dzieci, panie redaktorze. Sprawdziłem - czwóreczkę, gratuluję, piękny wynik. Wieku wprawdzie nie kojarzę, niemniej sądząc po pana roczniku, wchodzą w okres zadawania pytań o otaczający je świat. Zapewne są autentycznie dumne z pana osiągnięć; zapewne wejdą też (albo już weszły) na stronę, którą firmuję pańska fizys, podpisana zresztą jako "wróg ludu" (albo też łagodniej "tydzień Sakiewicza). Zapewne w pańskim domu sporo mówi się o polityce, więc będą się nieźle orientowały w treści artykułów piętnujących Nasze obecne władze. By oddać sprawiedliwość - gro z tych artykułów jest potrzebne, bo inne media nie kwapią się z podawaniem takich bulwersujących informacji, jeszcze raz dowodzących, że Polską rządzi grupa amatorów nie mających żadnego konstruktywnego pomysłu na rozwój Naszego Kraju. Ba, żeby na rozwój - oni nie mają żadnego pomysłu na obronę Polski przed coraz większymi falami światowego kryzysu.

Jeszcze raz pozostając z całym szacunkiem dla organicznej pracy, jaką wykonują pańscy dziennikarze w poszukiwaniu zamiecionych pod dywan kłopotów rządu PO-PSL : pańskie dzieci, po przeczytaniu artykułu, zjadą niżej. Na komentarze. Pańskie środowisko z upodobaniem stosuje (proszę zważyć: nie napisałem zawłaszcza, bo tak nie uważam) górnolotne określenia typu prawda, patriotyzm, wiara, uczciwość, Rzeczypospolita, wolność i tak dalej. Być może jestem staromodny albo zgoła naiwny, ale dla mnie wszystkie te pojęcia są nierozerwalnie związane ze spokojem, dobrem, życzliwością. Wiadomo, że pragnienie konstruktywnego, pełnego szacunku dla przeciwnika (który też nie gra uczciwie i łagodnie, ale czy to powód, by równać poziomem do niego?) dialogu publicznego ociera się w Polsce o marzenie ściętej głowy, ale nic nie poradzę na swoje ciągotki. Nieprzekonanych do waszego pomysłu na Kraj swoją hermetycznością z pewnością nie przekonacie - a raczej utwierdzicie w niechęci do waszego środowiska, panie redaktorze.

Bo jak na razie, to pańskie dzieci czytając komentarze pod artykułami dowiedzą się, że (wybór cytatów własny, siłą rzeczy więc dopuszczam się pewnej generalizacji: by oddać sprawiedliwość, konstruktywnych, zatroskanych o Polskę komentarzy również nie brakuje) : rządzi Nami "ryża świnia" lub "płemieł" , wybrany przez większość Polaków (czy tego chcemy, czy nie) prezydent to "ruski agent" w dodatku "na pasku WSI", latarnie uliczne będą już niebawem pełnić zgoła inne funkcje, wszyscy bez wyjątku członkowie PO to "banda złodziei", głosy roządku spokojnie zadające co poniektórym komentującym pytania są zakrzykiwane i najdelikatniej rzecz ujmując wzywane do "spadania w POdskokach". Takie wyliczanki można mnożyć. Z jednej strony mamy zatem godną pochwały wolność w wyrażaniu opinii (aczkolwiek od kilku osób słyszałem o kasowaniu komentarzy - zresztą, takie same metody stosuje druga strona barykady, "Wyborcza"; tam to generalnie pod niektórymi artykułami komentarze są wyłączone w imię wolności słowa i pluralizmu opinii), z drugiej strony nie skrępowany żadnymi zakazami (wypływającymi ze zdrowego rozsądku, kultury, dobrego wychowania, dobrych manier) festiwal inwektyw, epitetów i wściekłości na innych ludzi. Taką lekcję o Polskiej debacie mają wynieść z lektury pańskiej strony pańskie dzieci, panie redaktorze? To ma im się zakarbować, że nie wystarczy wytknąć przeciwnikowi popełnianych przezeń błędów, ale dla pewności warto jeszcze zbluzgać od stóp do głów?

Namawiam pana redaktora do opanowania emocji na pańskiej stronie - w jaki sposób, to zostawiam pańskiej decyzji, czy będzie to moderowanie wpisów, czy usuwanie co agresywniejszych komentarzy z prośbą o ochłonięcie . Przepraszam, jeśli brzmi to arbitralnie; po prostu pewne określenia, którymi pan się posługuje (wspomniane Rzeczypospolite, prawdy, uczciwości, etc.) są bliskie i mojej osobie; nie chciałbym, by w imię tych określeń pańskie środowisko ludzi zatroskanych o losy Polski zamykało się jeszcze bardziej w swojej skorupie i gniewnie syczało na wszystkich myślących inaczej niż oni. Nie tędy droga. Niechże pan wykorzysta ten oddolny, masowy zryw Klubów "Gazety Polskiej" do uczenia ludzi innej debaty niż proponuje strona rządowa - debaty spokojnej, pozbawionej nerwów i emocji. Inaczej całe pańskie środowisko (czy ogólnie środowisko prawicowe) wciąż raz za razem strzela sobie w stopy, utwierdzając swój spaczony, ale rozpowszechniony wizerunek "gniewnych" oszołomów, którym bluzgi zastępują argumenty.

Mam nadzieję, że kiedyś siądziecie w gronie przyjaciół redakcyjnych i podumacie, cóż też zrobić z tym gniewnym żywiołem. Wydaje się wam, że macie go pod kontrolą i potraficie nim sterować, ale żywioł ma to do siebie, że żyje własnym życiem. Nagromadzenie gniewu, emocji i wściekłości może skończyć się tragicznie. Naprawdę pan sądzi, że tylko jedna strona konfliktu Polsko-Polskiego ma monopol na ludzi w rodzaju Ryszarda Cyby?

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka