13 obserwujących
326 notek
250k odsłon
282 odsłony

Koperta władzy - czy Ziobro wyrzuci prezesa z PiS?

Wykop Skomentuj2

Koperta to mocny symbol.  Kojarzy się z księdzem, lekarzem, urzędnikiem.  Ostatnio z najpreześniejszym z prezesów.  Jest oskarżenie (jako jedno z kilku), jakoby prezes podjął się przekazania jej jako łapówki za podpis.  Prokuratura jednak nie chce ani wnieść aktu oskarżenia, ani sprawy umorzyć. 

Dziwna sprawa - szczególnie w kontekście koperty.  O ile sprawa "oszustwa" - skłonienia podstępem do niekorzystnego rozporządzania mieniem - wymaga analizy intencji i dużo spraw podlega interpretacji, o tyle koperta to prosta sprawa.  Albo Austriak (wraz z dokumentami i nagraniami) jest wiarygodny i trzeba oskarżyć, albo umorzyć.  Ale trzeba przynajmniej rozpocząć "oficjalne śledztwo" w tej konkretnej sprawie.  Czemu się to nie dzieje? 

Dumałem, dumałem, aż coś mi się przypomniało.  Statut PiS

Art. 6 - członkostwo ustaje wskutek:

"5) popełnienia przestępstwa z niskich pobudek albo skierowania przeciwko danemu członkowi aktu oskarżenia o przyjęcie lub wręczenie korzyści majątkowej," 

Tak tak - pis jest tak święte, że jak ktoś jest tylko oskarżony o wręczenie, lub przyjęcie łapówy, to wylatuje z partii. I to z automatu - jak nie wyleci, to sąd może stwierdzić, że wyleci - wystarczy, że ktoś zgłosi sprawę do rozpatrzenia.  Partia musi przestrzegać swój statut. 

Powiedzmy, że prokuratura patrząc na to, co mówi oraz pokazuje austriacki kuzyn szeregowego posła stwierdza "okej, niech sąd oceni - my tu grubej podpuchy nie widzimy u oskarżacza" - prezes wylatuje.  Musi sam robić zakupy - partia nie ma podstaw, by płacić za jego ochronę.

Ziobro, lub dowolny prokurator, który będzie przy sprawie i ma możliwość wniesienia aktu oskarżenia - nawet wbrew Ziobrze - mają w tej chwili prezesa w garści. Jeden podpis i nie ma prezesa.  Tego prezesa. Nie ma.  Nie ma firmy ochroniarskiej z funkcjonariuszami dawnych służb biorących prawie półtora miliona złotych rocznie od lat jeszcze sprzed "dobrej zmiany" - formalnie za ochronę (w tym kontrwiadowczą - w końcu fachowcy)

Ciekawe, czy Ziobro przedłuża, by naciskać na prezesa, czy nie chce szybko umorzyć, bo boi się, że Giertych jakoś wykombinuje poszkodowanego w sprawie korupcji (nie tylko oszustwa, gdzie poszkodowany jest oczywisty) i po dwóch umorzeniach wniesie subsydiarny akt oskarżenia w sprawie korupcji.  Ziobro - taki fachowiec - może się naprawdę tego bać ;)  Albo tego, że Rzecznik Praw Obywatelskich uzna, że obywatele są pokrzywdzeni i to samo zrobi ;).  A może pan Zbyszek jeszcze się sam nie zorientował, jaki jest statut PiS? 

W każdym razie - dopóki PiS nie zmieni statutu (a ciężko by było taką zmianę teraz uzasadnić), Ziobro, albo prowadzący sprawę prokurator może w każdej chwili pogonić prezesa.  I nie ma zmiłuj.  Jak partia go nie wyrzuci wbrew statutowi, to sąd na prośbę praktycznie kogokolwiek stwierdzi, że prezes nie jest prezesem.  Sąd zrobi to oczywiście ze smutkiem - wszak każdy sędzia jest wdzięczny nadprezesowi za reformy sądownictwa. 

Ciekawe to wszystko. Przez durną wizję dwóch wież Ziobro może się odegrać za to, że musiał drżącym głosem, publicznie składać samokrytykę.  I nie musi nawet na siłę żadnej sprawy preparować - ma wszystko na talerzu.  Do tego może tym samym sposobem - potrzeba tylko trochę inwencji, jaką ma CBA w sprawie dawnego jej szefa - pogonić z PiS każdego, kto mu kiedyś podpadł. 

Panie Zbyszku - Pan się nie boi,

cały naród murem za Panem stoi ;)



Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka