13 obserwujących
326 notek
250k odsłon
1104 odsłony

Co może zrobić sejm poprzedniej kadencji po wyborach

Wykop Skomentuj30

Sobie rządzący wymyślili, że 'stary' Sejm - po wyborach do 'nowego' - jeszcze się sobie raz zbierze.  Wiadomo, że wybrani będą nowi posłowie, ale kadencja 'starego' sejmu kończy się dzień przed pierwszym posiedzeniem 'nowego' - nie tuż po wyborach.

Co ciekawego można zrobić, gdy się jest w 'starym' sejmie, a wyniki wyborów nowego się nie spodobają ?  Ano - znając sposób interpretowania prawa przez obecną większość sejmową oraz jej popleczników - możemy sprawić, że 'nowe' wybory odbędą się ponownie ;)  I tak do skutku ;)  Jak ?  Bardzo prosto.  Parę przepisów z konstytucji:

Art. 98.
    Sejm i Senat są wybierane na czteroletnie kadencje. Kadencje Sejmu i Senatu rozpoczynają się z dniem zebrania się Sejmu na pierwsze posiedzenie i trwają do dnia poprzedzającego dzień zebrania się Sejmu następnej kadencji.

Art. 154.
    1.  Prezydent Rzeczypospolitej desygnuje Prezesa Rady Ministrów, który proponuje skład Rady Ministrów. Prezydent Rzeczypospolitej powołuje Prezesa Rady Ministrów wraz z pozostałymi członkami Rady Ministrów w ciągu 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów i odbiera przysięgę od członków nowo powołanej Rady Ministrów.

3.  W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie ust. 1 lub nieudzielenia jej wotum zaufania w trybie ust. 2 Sejm w ciągu 14 dni od upływu terminów określonych w ust. 1 lub ust. 2 wybiera Prezesa Rady Ministrów oraz proponowanych przez niego członków Rady Ministrów bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prezydent Rzeczypospolitej powołuje tak wybraną Radę Ministrów i odbiera przysięgę od jej członków.

Art. 155.
    1.  W razie niepowołania Rady Ministrów w trybie art. 154 ust. 3 Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu 14 dni powołuje Prezesa Rady Ministrów i na jego wniosek pozostałych członków Rady Ministrów oraz odbiera od nich przysięgę. Sejm w ciągu 14 dni od dnia powołania Rady Ministrów przez Prezydenta Rzeczypospolitej udziela jej wotum zaufania większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

    2.  W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trybie określonym w ust. 1, Prezydent Rzeczypospolitej skraca kadencję Sejmu i zarządza wybory.

Teraz przepis na wykorzystanie tych przepisów:

Najpierw trzeba zaplanować posiedzenie 'starego' sejmu po wyborach do 'nowego'.  To już zrobiła pani marszałek Sejmu.

Potem - nie dłużej niż dwa tygodnie przed terminem posiedzenia 'starego' sejmu po wyborach, a dłużej, niż dwa tygodnie przed pierwszym posiedzeniem 'nowego' sejmu (zwoływanym przez prezydenta - trzeba to zsynchronizować) premier składa dymisję Rady Ministrów.  Trzeba powołać nowy rząd.


Podczas posiedzenia 'starego' sejmu odbywa się głosowanie nad wotum zaufania do 'nowego' (stworzonego po dymisji) rządu.  Głosowanie jest na 'nie'.  Dzień się kończy.  Następnego dnia mija 14 dni od dymisji Rady Ministrów.  Ciągle trwa kadencja 'starego' Sejmu, nowy nie może sobie jeszcze sam zacząć wybierać rządu.  Następuje więc przesłanka z art 155 ustęp 2.

I co wtedy ?  Ano proste - następuje skrócenie kadencji sejmu.  Tego 'starego'.  Bo ta kadencja trwa jeszcze trochę - do dnia poprzedzającego pierwsze posiedzenie nowego sejmu.  Co się musi stać, gdy prezydent skróci kadencję Sejmu w trybie artykułu 155 ?  Ano - muszą być zarządzone nowe wybory ;)


Znając podejście tuzów prawniczych pisowskiej grupy trzymających władzę ten scenariusz wcale mi się nie wydaje taki abstrakcyjny i bez sensu ;)

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka