Przygladajac sie obecnej kampanii wyborczej nasuwaja mi sie nastepujace wnioski.
Wydawanie pieniedzy przez kogokolwiek na sondaze jest kompletnie bezsensowne. Polskie sondazownie osmieszaja sie hustawka rezultatow swoich 'badan', skrajnie roznymi ocenami tego samego zjawiska. Tak wiec albo zawodza same metody, albo ich realizacja, albo wrecz rezultaty sa 'doktorowane' i to nieudolnie, na potrzeby wlasne badz tez zleceniodawcow. Co na to polscy statystycy? Nic.
Oczywiscie wybory wygra PO lub PiS, jedyne czego mozna Polsce i Polakom zyczyc, to rezultat dajacy jednej z tych partii zwyciestwo o takich rozmiarach, aby mogla rzadzic samodzielnie. Niekorzystnym rozwojem wypadkow bedzie znow koniecznosc zawiazywania koalicji, poniewaz partie, ktore tak naprawde malo sie licza i nic do polityki nie wnosza, zostaja promowane na waznych graczy politycznych. PSL idzie do lozka z kazdym, zawsze. Kazda inna mniejsza partia wskoczy pod uchylona kolderke, nawet nie zastanawiajac sie na ten temat. Polska polityka prostytuuje sie bez przerwy w takich okolicznosciach, wiec mowa o braku zdolnosci koalicyjnej PiS jest brednia.
PKW dala pokaz nieudolnosci, zlej woli, braku profesjonalizmu chyba bez precedensu. Instytucja, ktora zajmuje sie niczym innym nz organizacja wyborow 'nie zdazyla' policzyc glosow i lamiac prawo nie zarejestrowala komitetow wyborczych, legalnie zgloszonych przez zalozycieli. To daje podstawe do uniewaznienia wyborow. ozostaje kwestia czy jest to dzielo przypadku, czy kieruja tym jakies , jak na razie nieokreslone, czyjes prywatne interesy. Jesli to nie jest powodem do dymisji kierownictwa PKW, to nie wiem co moze byc. Zaginiecie urn z glosami wyborcow???
Zapowiedz prezydenta, ze niekoniecznie powierzy on misje sformowania rzadu przywodcy zwycieskiej partii jest rownie kuriozalne. Pozwala to na nieuczciwa w gruncie rzeczy mozliwosc zawiazywania koalicji jeszcze przed wyborami, gdzie bez wzgledu na wynik, politycy dogadaja sie na zasadzie takiej, ze o ile zwyciezca nie bedzie posiadal wiekszosci, to zaden rzad nie uzyska poparcia i prezydent a nastepnie sejm beda musieli zaakceptowac rzad tworzony przez partie przegrane, ale bedace w zmowie.
Zadziwia gloszona przez media popularnosc partii Ruchu Poparcia Palikota. Swiadczyloby to o kompletnej niedojrzalosci polskich wyborcow oraz o braku zdrowego rozsadku. Oto partia, ktora juz na starcie oszukuje nagminnie firmy wykonujace uslugi na jej zlecenie, partia, ktora - wedlug slow swojego przywodcy -wystawia jako kandydatow ludzi niepelnosprawnych umyslowo, partia ktorana listach wystawia ludzi przypadkowych, nieznanych, niesprawdzonych, ma zostac trzecia sila w sejmie? Ta grupa ludzi, skupiona wokol skandalisty Palikota, prawdziwego Dyzmy polityki polskiej ma otrzymac od wyborcow wladze i mozliwosc tworzenia prawa w Polsce? To zakrawa na kiepski zart, nie tylko ze strony wyborcow, ale rowniez ze strony PSL i SLD. No bo jaka jest skutecznosc ich kampanii, ich polityki, ich przywodcow w swietle klauna Palikota wysuwajacego sie na trzecie miejsce? Moze rowniez wyborcy tych partii powinni przemyslec na kogo oddac w takiej sytuacji glos. Bo wydaje sie, ze polaryzacja wladzy i sily politycznej pomiedzy PO i PiS jest w takiej sytuacji jedynym rozsadnym wyjsciem. Chyba, ze Polacy naprawde chca rzadow Palikota z penisem w jednej, pistoletem w drugiej rece, a swinskim ryjem na tacy jako symbolu takich rzadow.
Media po raz kolejny daja dowod swojego braku obiektywizmu i profesjonalizmu. Atakowanie PiS za wyimaginowane grzechy, przy rownoczesnym zapominaniu o bledach i niewykonaniu obietnic wyborczych obecnego rzadu jest zenujace. Media w Polsce sa tak upolitycznione, ze powinny chyba zakladac wlasne partie i wysuwac swoich kandydatow na poslow i senatorow, ktorych juz otwarcie moglyby promowac i opierac, zwalczajac tych, ktorzy im nie pasuja. Wogole mozna dziwic sie, ze w rzadzie nie ma wszystkowiedzacych dziennikarzy...
A na koniec wypada sie zastanowic komu tak naprawde oplaca wygrac sie te wybory?
Na pewno PO, aby moc dalej ukrywac rzeczywista sytuacje w zakresie finansow publicznych, dopinania budzetu, kontynuowania tworzenia miejsc pracy w administracji panstwowej dla swoich, trwania przy wladzy.
Na pewno PSL, SLD, RPP, aby dostac jak najwiecej miejsc w sejmie dla swoich dzialaczy i zalapac sie do koalicji. 'Odpowiedzialnosc' i tak spadnie na PO w tym ukladzie (tak naprawde nie ma zadnej odpowiedzialnosci, o to politycy moga byc spokojni).
PiS moze chciec objac wladze tylko w dwoch mozliwych scenariuszach: albo poniewaz zalezy tej grupie politykow i dzialaczy na ratowaniu Polski przed dalsza destrukcja czyniona przez obecny rzad, wlasnie w swietle potrzeby szerokich reform, w swietle zadluzenia, w swietle spadku inwestycji zagranicznych, w swietle nadciagajacych oplat za emisje CO2, w swietle walki o gaz lupkowy i jego wydobycie, w swietle nieudolnej prywatyzacji i polityki spolecznej, szczegolnie emerytalnej i zdrowotnej, albo jesli dzialacze i politycy tej partii kompletnie nie zdaja sobie sprawy w jak trudnej sytuacji sie sami postawia i zalezy im tylko na wladzy dla wladzy. Osobiscie watpie w ten drugi scenariusz, dlatego bede glosowal na PiS.
Niezaleznie od tego jaki bedzie wynik wyborow, jedno jest pewne: po 9 pazdziernika 2011 bedziemy nadal zyli w ciekawych czasach.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)