Nie moze byc dwoch lub wiecej prawd.
Moga byc dwie wizje polityczne lub wiecej, dwa rozne sposoby myslenia o panstwie, rozne metody rozwiazywania problemow, zaspokajania potrzeb spoleczenstwa.
Tak wiec teraz, w kontekscie wyniku wyborow przyjdzie przekonac sie jaka jest ta nasza polska prawda.
W dziedzinie gospodarki i finansow publicznych prawdziwe okaza sie wyliczenia albo partii rzadzacej, albo opozycji. Tu zadecyduja liczby, ktore wczesniej czy pozniej pozwola zbudowac obraz sytuacji gospodarczej. Do tej pory dane przedstawiane przez rzad Donalda Tuska byly kwestionowane jako niepelne badz zmanipulowane. Tak bylo przez cala czterolenia kadencje. Teraz beda one musialy byc zweryfikowane , poprzez negocjacje z UE, poprzez ukladanie nowego budzetu, poprzez tak dlugo oczekiwana reforme finansow publicznych, systemu podatkowego, poprzez polityke prywatyzacyjna. Wszystko znow zweryfikuje zycie: nasze drogi, koleje, zabezpieczenie przed powodziami a przede wszystkim poziom zycia obywateli i ich zadowolenie.
Ludzie uczestniczacy w wyborach wydaja sie byc zadowoleni ze stanu rzeczy, dajac PO wyrazne zwyciestwo. Swiadczy to o tym, ze PO potrafi lepiej przekonac glosujacych obywateli co do swoich racji, wizji i sposobu rzadzenia, ze lepiej potrafi wykorzystac media, ze w koncu Polacy zadowoleni sa z tego, w jakim kierunku tocza sie sprawy RP.
PiS, jako jedyna realna opozycja musi powaznie zastanowic sie nad swoja interpretacja stanu polskiej gospodarki, nad programem i kierunkami jakie proponuje wyborcom, nad wlasnym wuzerunkiem medialnym i znowu zdecydowac, czy popelnione zostaly bledy wymagajace korekty i przeszacowania, czy po zweryfikowaniu swojej polityki i danych upierac sie przy swoim i kontynuowac krytyke posuniec i sposobu rzadzenia lansowanego przez PO.
Ale nie moze byc wiecej prawd niz jedna.


Komentarze
Pokaż komentarze