Tak jak wszyscy, 1 listopada w Dzien Wszystkich Swiętych, będę wspominac rodzinę, moich przodków, wszystkich tych, ktorych pamiętam, a którzy juz odeszli. Zapalę znicze.
Będę tez wspominac tych, ktorych nie znałem, naszych polskich bohaterów, zołnierzy walczących dla nas i o nas, powstanców, patriotów, dzięki ktorym mogę to swięto obchodzic swobodnie, i bez mowy o 'swięcie zmarłych'. Zapalę im znicze, pomodlę sie za nich, za ich odwagę i za ich pamiec.
Zapalę znicz wszystkim skrzywdzonym i pomordowanym, wszystkim ofiarom napaści i agresji, ktorych doznała nasza ziemia, nasz kraj, zapalę znicz z myslą o tych naszych patriotach, ktorych skatowały i zamordowały łapska rodzimych komuchów.
Czekam tylko teraz na nawoływania 'politycznie poprawnych' popaprańców, ktorzy beda skomlic, aby zapalic swieczkę a to Wance albo Wołodii, ktory nadciagnął ze wschodu, zeby zabijac, palic i grabic, a to Hansowi albo Helmutowi, ktory przyszedł z zachodu, zeby palic, mordowac i krasc... Ze jeszcze za Szwedami nikt sie nie ujął to granda jakas...
Ale nie posłucham tych nawoływan, bo im nie nalezy sie żadna moja cześć ani pamięć.
Jedyne, co im sie należy, to pozwolic im leżec w spokoju, tam gdzie pozostali z tą swoją złoscią, agresją i niesioną przemocą, co zresztą dostają od nas ze zwykłej naszej ludzkiej przyzwoitości.
Dlatego nasze cmentarze i miejsca spoczynku powinny płonąc naszą pamięcią, te inne groby mogą dla mnie pozostać jak są.


Komentarze
Pokaż komentarze