26 marca pisalem o tym, zeby zamiast euro przyjac Bitcoin za nasza nowa walute, ale Vincent-kiedys-bez-PESEL nie posluchal.
A gdyby kupil, a dzisiaj sprzedal, to za jednym zamachem zlikwidowalby deficyt budzetowy i spora czesc dlugu publicznego. Trudno. Nie chce, niech nie slucha, tylko kombinuje z OFE... Zobaczymy jak na tym wyjdziemy. Pewnie jak Zablocki, albo jak stary garnitur... Wyjdziemy nie tylko z mody, ale i z szafy, pelnej kosciotrupow...
OFE pograza POlske raczej skutecznie, jesli niezaradzi sie temu za wczasu, poprzez przesuniecie funduszy do pewniejszych spolek. Polska jakos sobie poradzi, bo musi, ale w POlsce lemingow i artystow RP wielki placz sie podniesie... To zapowiadam juz dzisiaj.
Skutecznie zlikwidowalismy gospodarke morska, z kolejami i drogami nie idzie najlepiej, wiec lepiej juz teraz nastawic sie na handel internetowy, a polska infrastruktura niech zajma sie inni. Juz tylko drut pociagnac, no moze jakis swiatlowodzik to proste jak ten przyslowiowy do ciagniecia, moze w jakas innowacyjna technologie przekazu informacji i danych zainwestowac, no bo co zrobimy, kiedy padnie handel towarami??
Cyfryzacja tez nie wychodzi, ale zeby chociaz sprobowac... bo jak zalamie sie pogoda, dojda powodzie, potem susza, to nawet zarcia zabraknie dla nas a dla przyszlego mieska paszy... I bedziemy sie bujac jak te koreczki na wodzie, nie wiedzac ani dokad, ani dlaczego, ani kiedy.
Jak to mawial moj dobry znajomy lekarz, fachowiec, ktory teraz pracuje w Niemczech (oczywiscie zachodnich), nie bedzie ani cebulki, ani w co wkroic.
Nawet za Bitcoins...


Komentarze
Pokaż komentarze