Gorące tematy:

14 obserwujących
452 notki
188k odsłon
60 odsłon

Rozmowy z Cieniem: Dlaczego objawienie?

Wykop Skomentuj

– Oj, przepraszam! Wybacz Cieniu, Słońce wyszło tak nagle, że omal na ciebie nie wpadłem! ...
– Mnie takie „wpadki” nie szkodzą. Ale uważaj chodząc, bo możesz zderzyć się z człowiekiem!
– A żebyś wiedział, że wczoraj mi się to zdarzyło podczas spaceru w parku.
– Doprawdy? Nie zauważyłem...
– Nie mogłeś bo było pochmurno. Wiesz jak facet zareagował? „Skorośmy się już zderzyli” – powiedział – „to może usiądziemy na ławeczce i porozmawiamy? „O czym” – pytam. „O ważnych sprawach. Na przykład o objawieniu...”
– Chyba trafiłeś na kogoś od Świadków Jehowy.
– Też tak pomyślałem, więc podziękowałem i powiedziałem, że się śpieszę.
– Nieładnie. Trzeba było porozmawiać. Każdy dialog ubogaca.
– Ale ja wolę na ten temat porozmawiać z tobą.
– Skoro tak, to rozmawiajmy. Masz jakiś problem z objawieniami?
– Właśnie z tą liczbą mnogą. Myślałem, że objawienie jest jedno.
– Ogólnie rzecz biorąc, objawienie to przesłanie lub wydarzenia, poprzez które Bóg, daje się poznać jednostkom lub grupom ludzi.
– Hmm. Wydawało mi się, że za pomocą rozumu naturalnego człowiek może w sposób pewny poznać Boga na podstawie Jego dzieł.
– Nie do końca. Istnieje bowiem inny porządek poznania, do którego człowiek nie może dojść o własnych siłach; jest to właśnie porządek Objawienia Bożego. Na mocy swego całkowicie wolnego postanowienia Bóg objawia się człowiekowi. Czyli odsłania w pełni swój zamysł, posyłając najpierw Swego umiłowanego Syna, a potem Ducha Świętego. Tak to objaśniają ojcowie Soboru Watykańskiego II w Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym: Spodobało się Bogu w swej dobroci i mądrości objawić samego siebie i ukazać tajemnicę swej woli, dzięki której ludzie przez Chrystusa, Słowo, które stało się ciałem, mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się współuczestnikami Bożej natury.
– To w końcu objawienie jest jedno czy jest ich wiele?
– Rozróżniamy objawienia publiczne i prywatne. W tłumaczeniu polskim te nazwy nie są zbyt fortunne; po łacinie objawienia publiczne to revelatio - objawienie, oświecenie, zaś prywatne to apparitio - ukazanie się, zjawienie się. Objawienie publiczne stanowią ściśle ze sobą powiązane Tradycja i Pismo Święte. Natomiast objawienia prywatne mają charakter bezpośredni, osobisty; Bóg odsłania się wybranym wiernym.
– Wyjaśnij bliżej te różnice.
– Objawienie publiczne, które zostało dokonane i wypełnione w Jezusie Chrystusie jest to objawienie jedyne, zakończone wraz z określeniem kanonu Ksiąg Nowego Testamentu, obok którego nie ma już innych objawień publicznych. To, co konieczne dla wiary, czego człowiek sam by nie rozpoznał, zostało nam przekazane w objawieniu Chrystusa. Treść tego objawienia jest powszechnie zobowiązująca jako źródło naszej wiary koniecznej do zbawienia. Natomiast objawienia prywatne nie mają merytorycznego wpływu na treść dogmatów i podstaw wiary; mogą mieć wpływ na ich rozumienie i przyjęcie, a czasem pośrednio na sposób ich formułowania.
– Czyli nie należy ich traktować na równi z Objawieniem zawartym w Piśmie Świętym i w Tradycji?
– Owszem, nie należy. Przesłanie, jakie towarzyszy z reguły objawieniom prywatnym, nawet jeśli zostały one zatwierdzone przez Kościół, nie zobowiązuje nikogo do wiary w nie. Możesz wierzyć, lecz nie musisz.
– Skoro tak, to jaki cel mają objawienia prywatne?
Mają one, najczęściej, przypominać wiernym wątki biblijne, ukazywać je w nowym świetle, czy służyć rozwojowi. Niekiedy ich zadaniem może być pobudzenie albo pogłębienie pobożności, wezwanie do wzmożonej pokuty, postu czy nowych form modlitewnych. O. Jacek Salij objaśniał niedawno na łamach jednego z tygodników katolickich, że Bóg może chcieć spotkać się z kimś w sposób przekraczający zwyczajne z Nim spotkania, które odbywają się w przestrzeni naszego duchowego doświadczenia. Tłumaczył również, że Bóg może wyznaczyć człowiekowi płaszczyznę spotkania znajdującą się w zasięgu poznania zmysłowego – tak jak niegdyś objawił się w znakach widzialnych Mojżeszowi. Czyni to rzadko, ale to Mu wolno – jest przecież Bogiem i może mieć po temu swoje własne powody.
– Czy objawiając się człowiekowi Pan Bóg zawiesza prawa natury, czy wręcz przeciwnie – wykorzystuje stworzone przez siebie prawa do tego, by powiedzieć człowiekowi coś ważnego?
– Strzelasz pytaniami jak dziennikarz do rzecznika rządu. Niestety, ja nie jestem rzecznikiem Pana Boga; osobiście uważam, że może On użyć cudu do objawienia, ale raczej w grę wchodzi ta druga opcja.
– Komu może się objawić Pan Bóg? Wyłącznie świętemu, mistykowi?
– Nasuwa się pytanie: kto to jest mistyk? Dziecko, które nie zna alfabetu, zasadniczych podstaw wiary, człowiek obojętny religijne, ateista? Chyba nie (z całym szacunkiem dla ateistów). Tymczasem dostępującymi objawień, które zawierały orędzie dla świata, były i niewykształcone dzieci, i głęboko wierzący, i obojętni w sprawach wiary i religii dorośli, a nawet ateiści. Zdarzały się przypadki, że ateiści zostawali świętymi, a wierzących łaska nie dotknęła.
– Z jednej strony mamy znane na całym świecie objawienia jak te z Fatimy czy Lourdes, z drugiej nie brakuje osób, które twierdzą, że Pan Bóg mówi do nich w objawieniach. Osoby te znajdują liczne grono zwolenników, ale nie ma w ich sprawie stanowiska Kościoła. Jaka postawę powinniśmy zajmować w takich przypadkach?
– Ostrożną. Takie osoby, o których mówisz nie są nieomylne, więc ich świadectwa nie przedstawiają jeszcze bezwzględnej pewności, no może z wyjątkiem przypadku, gdy na potwierdzenie tego świadectwa został wprost dokonany cud. Poza tym wyjątkiem, powaga objawień prywatnych jest czysto ludzka. Podstawowa zasada jest taka: jeśli coś nie zostało zbadane przez Kościół (przynajmniej w formie lokalnego potwierdzenia), to lepiej się tym nie karmić. A zwłaszcza nie budować na tym ważnych życiowych decyzji.
– Jak Kościół rozeznaje, które objawienia są prawdziwe?
Zasadniczym kryterium weryfikacji objawień prywatnych, jest wskazanie zawarte na kartach Ewangelii: „Rozpoznacie ich po owocach" (Mt 7, 16-17). Taka weryfikacja trwa latami, a niekiedy nawet przez kilka wieków i nie zawsze kończy się zajęciem stanowiska. Przede wszystkim przesłanie objawień prywatnych, nie może być sprzeczne z tym, co objawił Chrystus, co znamy z Ewangelii, ani nie może dodawać niczego nowego do niej. Każde z objawień musi być chrystocentryczne. Druga sprawa to wiarygodność świadków objawienia. Należy sprawdzić, czy są oni poczytalni, zrównoważeni. Jeśli wynik jest pozytywny, wtedy dopiero ich relacjom o tym, co widzieli czy słyszeli, można wierzyć. Trzecia sprawa to okoliczności, w jakich dane objawienie się dokonywało. 
– A czy wolno wierzyć w objawienia, których Kościół nie uznał za wiarygodne, ale też nie powiedział, że są fałszywe – na przykład w objawienia błogosławionej Katarzyny Emmerich?
– Zakazu nie ma, wszystko zależy od tego, jakie skutki wywołują one w człowieku czy w grupie. Jeśli służą lepszemu poznaniu Pana Jezusa, zerwaniu z grzechem, poprawie życia, można w nie wierzyć. Ale jeśli z ich powodu występuje zniekształcenie Dekalogu, Ewangelii, niewrażliwość na słowa Chrystusa, wtedy dzieje się zło. Chodzi o owoce aktu tej wiary.
– Z jaką skalą zjawiska objawień prywatnych mamy do czynienia?
– Na przestrzeni ponad dwudziestu wieków Kościoła było ich tysiące. Jako pierwsze odnotowano objawienie przypisywane Grzegorzowi Cudotwórcy z III wieku. Ale księgi apokryficzne podają jeszcze wcześniejsze objawienia. Na przykład apostołom rozproszonym po świecie miała się objawić Matka Boża i poinformować o swojej śmierci, dzięki czemu zjawili się na jej pogrzebie.
– A jaki jest odsetek tych objawień, które uznał Kościół?
W samym tylko XX wieku odnotowano ponad 400 objawień, a za wiarygodne uznano tylko 4, czyli 1%. Z kolei różne źródła podają rozmaite dane dotyczące samych tylko objawień maryjnych na przestrzeni dziejów: od 900 do 21 000. świadectw, z czego Kościół uznał około 70.
– Spora rozpiętość. Jak ty byś określił jednym zdaniem istotę objawienia?
– Powiedziałbym za o. Cyprianem Klahsem: objawienie ma przyciągnąć człowieka, jakby wnieść człowieka w Boga, umieścić go w sercu Boga .

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo