Rozczulił mnie, nie po raz pierwszy zresztą, Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Pan Janusz Śniadek. Podczas wczorajszego wiecu w Szczecinie, Pan Przewodniczący po raz kolejny obarczył całą odpowiedzialnością za upadek polskiego przemysłu stoczniowego rząd Premiera Donalda Tuska i zażądał "odwołania winnych braku rozwiązań dla przemysłu stoczniowego"*.
A dlaczego nie pójść dalej, Panie Przewodniczący? Co tam odwoływać! Na Pana miejscu zażądałbym od Rządu Najjaśniejszej wypowiedzenia wojny Chinom! Albo nie, nie tylko Chinom - wypowiedzmy wojnę: Chinom, Indii, Indochinom, etc. A przytłaczającą większość obywateli polskich - w tym członków NSZZ "Solidarnośc" - skazałbym na 8 lat cieżkich kazamatów!
Za co? Ano tę wojnę Chinom i całej Azji Dalekowschodniej, za to, że tak tanio produkują. Tak tanio, że żaden inny producent na kontynencie europejskim, w tym na terytorium polskim, nie jest w stanie zbliżyć się choćby tylko w okolicę ceny azjatyckiego produktu. Przykład, pierwszy z brzegu: ok. 30% wszystkich skarpet wyprodukowanych na świecie wytwarza się w pewnym chińskim mieście na wschodnim wybrzeżu, o nazwie Datang. Średniej wielkości zakład, w tej nieformalnej stolicy skarpet, na 1 paczce zawierającej 100 par, zarabia 40 centów...
Fakt, skarpety to nie statki. Więc przykład następny, cytuję: "ChRL, ze względu na położenie geograficzne, skalę kraju i szybko rozwijającą się bazę wytwórczą, stała się światowym liderem w zakresie szeroko pojętej gospodarki morskiej, szczególnie jeśli chodzi o budowę statków i obsługę transportu oceanicznego. Chiny zajęły w ostatnich latach pozycję jednego z liderów w zakresie budowy statków i gospodarki morskiej, kraj posiada ponad 210.000 statków do przewozu cargo. ChRL jest obecnie największym na świecie eksporterem towarów. W pierwszej połowie roku 2009 wartość eksportu wyniosła 521 miliardów USD. Ponad 90% wymiany handlowej odbywa się drogą morską, co w efekcie wpływa na rozwój budowy statków oraz całej gospodarki morskiej kraju (w tym głównie rozbudowę terminali kontenerowych). Zgodnie z prognozami, w roku 2012 40% procent wszystkich statków na świecie budowanych będzie w ChRL."**
Skarpety to nie statki... Myślę sobie jednak, że - przepraszam za wyrażenie - każda średnio inteligentna małpa wyciągnie z powyższego prawidłowe wnioski.
A za co te kazamaty? A za kupowanie produktów wytwarzanych w Azji Dalekowschodniej. Za to, że kupując rzeczone skarpety na pobliskim bazarku, czy w hali hipermarketu gros z nas, często świadomie, więcej - z premedytacją, płaci 1 zł za parę, mogąc zapłacić 10 zł za bardzo podobne - niemal identyczne - skarpety, tyle, że wyprodukowane w Polsce. Że kupując koszulkę wolimy zapłacić kilka złotych, za spodnie, buty - kilkadziesiąt - góra 30-40 zł - podczas gdy moglibyśmy kupić te samy ubrania, wytworzone w Polsce, płacąc cenę często wielokrotnie wyższą. A najcięższe kazamaty należą się tym , którzy kupują produkty drogie, ekskluzywne: komputery, sprzęt grający, samochody (Tata, Volvo - nieistotne), statki, etc.
Cóż począć, skoro nie zanosi się, że w najbliższym stuleciu będziemy mieli coś wyprodukować taniej niż w Azji Dalekowschodniej. Może uczmy sie języków: chińskiego, hindi (podobno za 50 lat to India będzie potężniejszą gospodarką niż obecnie Chiny), etc.? Prosty wniosek: jeśli nie dane nam produkować taniej, to może zacznijmy handlować tym, co inni wytworzą i na pośrednictwie w handlu dobrobyt Najjaśniejszej pomnażajmy.
A co tymczasem... Upadły stocznie, padają kopalnie, huty, inne, wielkie w czasach PRL-u, zakłady produkcyjne... Brakuje autostrad, dróg ekspresowych, w ogóle - dróg... Metro w Warszawie: 1 linia - 21 stacji (dla przykładu - metro w Mardycie - 15 linii - 279 stacji; metro w Seulu - budowa rozpoczęta w latach 70-tych XX wieku - 11 linii, łącznie kilkaset stacji). Metro w Łodzi, Karkowie, Poznaniu - 0 linii, 0 stacji. Warszawskie Okęcie - szumnie zwane Portem Lotniczym im. Fryderyka Chopina w Warszawie - pęka w szwach...
Jeśli się natychmiast nie obudzimy, nie przestaniemy zrzucać odpowiedzialności na innych, niszcząc przy tym gmachy rządowe, to autostrady i metro wybudują nam Chińczycy, Hindusi, Wietnamczycy. A na lotnisko o ambicjach obsłużenia Europy Środkowowschodniej już się w Polsce nie silmy - w 2011 roku rusza za miedzą Berlin Brandenburg International...
A my dalej rzucajmy jajami...
* cytat za ogólnodostępnymi portalami internetowymi
** dane Konsulatu Generalnego RP w Szanghaju


Komentarze
Pokaż komentarze (18)