0 obserwujących
319 notek
466k odsłon
  1416   0

Czy arcybiskup Hoser strzelał do Tutsich?

Skala niedoinformowania polskiego społeczeństwa, które z wypiekami na twarzy czyta "onetowe rewelacje" lewicowych dziennikarzy, motywuje tych ostatnich do dalszych działań skierowanych przeciwko Kościołowi katolickiemu.  Tym razem, jako narzędzie użyty został użyty ksiądz Lemański. Choć nie do końca jest on nieświadomym cynglem odpalającym pociski w stronę swoje przełożonego.

Jak donosił kilka tygodni temu tygodnik "Do Rzeczy", Lemański rozpoczął na swoim blogu rozważania dotyczące biernego udziału misjonarzy (Hoser był wówczas na misji) w ludobójstwie rwandyjskim. Ziarno niepewności padło na podatny grunt.

Teraz lewicowa histeria nabiera rozpędu, bo Henryk Hoser staje się nie tylko biernym uczestnikiem czystek etnicznych (patrzył i nic nie robił), ale nawet znał morderców (to już Linda Melvern i tabloid na temat.pl) oraz był w politycznej elicie, więc jak mniemam miał trząść Rwandą...

Lewicowi dziennikarze oraz pomniejsi aktywiści edytujący Wikipedię może i znają historię Rwandy, ale zapominają o pewnym drobnym szczególe.

Broń dla bojówek Hutu dostarczył Wiktor But, który teraz siedzi w amerykańskim więzieniu skazany na 25-lat odsiadki. Ten rosyjski biznesmen, handlarz bronią i szara eminencja półświatka skupionego wokół sowieckich służb specjalnych dorobił się pierwszych pieniędzy na sprzedawaniu za granicę rosyjskich, wojskowych samolotów transportowych. Wielokrotnie pisał na ten temat Witold Gadowski:

"Były oficer rosyjskiej FSB, świetny lingwista (biegle zna angielski, portugalski, arabski, francuski, farsi i suahili) i największy na świecie „prywatny” handlarz bronią.

To jego broń grzmiała gdy w Afryce masakrowali się m.in. Tutsi i Hutu, angolskie i kongijskie klany, jego broń noszą zbuntowani filipińczycy i narkopartyzanci z FARC w Kolumbii. But zarabiał nawet na wojnie amerykańsko – talibańskiej (to ci od rozwalania największych na świecie posagów Buddy w Bamjan),"

Wiktor But sprzedawał nie tylko ciężką broń, ale także kałachy i wszystko z czego można skutecznie i na wielką skalę mordować ludzi. Na Wikipedii czytamy, że bojówkarze mordowali maczetami. Ale lewicowi wikipedyści mieliby problem z wyjaśnieniem, jak to możliwe, że w ciągu 3 miesięcy unicestwiono białą bronią milion obywateli Rwandy?

Faktycznie mają większy problem. Problem w tym, że władza ludowa i demokracja ludowa pochodzenia sowieckiego stoją za ludobójstwem w Rwandzie. Sowietom było wszystko jedno, byle namieszać w Afryce i zrobić ogromny biznes. Ale to w lewicowej martyrologii zupełnie się nie mieści. 

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale