W natłoku rocznicowych dyskusji przemyka bokiem dosyc istotna informacja, a w zasadzie rekomendacja z Międzynarodowego Funduszu Walutowego:
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zarekomendował Polsce wstrzymanie się z wejściem do strefy euro. "Większe korzyści da prowadzenie przez Polskę niezależnej polityki monetarnej i utrzymanie płynnego kursu walutowego"
Nikt o tym nie mowi nikomu, ale jeśli pamiętam to pol roku temu sprawa wejścia do strefy EURO w 2012 (wczesniej to nawet w 2011r.) roku była chyba czescia Polskiej Racji Stanu.
Na potwierdzenie tekst z XI’2008.
„Premier Donald Tusk zapowiedział, że użyje wszystkich dostępnych metod i instrumentów, by przekonać opozycję do zmian w konstytucji mających na celu umożliwienie wejścia Polski do strefy euro.
Premier powiedział, że po środowym spotkaniu z szefem Europejskiego Banku Centralnego i czwartkowym spotkaniu z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym może powtórzyć jedną rzecz: że wejście do strefy euro jest kwestią bezpieczeństwa Polski.
Premier powiedział, że po środowym spotkaniu z szefem Europejskiego Banku Centralnego i czwartkowym spotkaniu z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym może powtórzyć jedną rzecz: że wejście do strefy euro jest kwestią bezpieczeństwa Polski.
- Wszyscy rozumieją - tylko jeden nie rozumie. Wszyscy rozumieją, że dla Polski wejście do strefy euro jest kwestią przyszłego strategicznego bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że ten jeden też wreszcie to zrozumie - powiedział Donald Tusk. Na uwagę, że dziennikarze francuscy nie rozumieją o kogo chodzi, premier sprecyzował, że o "lidera opozycji".
Polski rząd chce, by nasz kraj wszedł do strefy euro w 2012 roku. Rada Ministrów zaakceptowała już harmonogram przyjęcia wspólnej waluty tzw. mapę drogową.
Wprowadzenie euro nie będzie możliwe bez zmiany konstytucji. Potrzebne są do tego głosy PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego sceptycznie odnosi się do wprowadzenia euro już w 2012 r. Chce, aby w sprawie daty wejścia Polski do strefy euro odbyło się referendum.” – 13.11.2008 (WP)
Pozniej było podobnie- brednie o Słowacji (jak to maja dobrze, ze weszli do EURO), wyklady o tym jak to w grupie Panstw EURO będzie latwiej sobie radzic z kryzysem.
Wprowadzenie euro nie będzie możliwe bez zmiany konstytucji. Potrzebne są do tego głosy PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego sceptycznie odnosi się do wprowadzenia euro już w 2012 r. Chce, aby w sprawie daty wejścia Polski do strefy euro odbyło się referendum.” – 13.11.2008 (WP)
Pozniej było podobnie- brednie o Słowacji (jak to maja dobrze, ze weszli do EURO), wyklady o tym jak to w grupie Panstw EURO będzie latwiej sobie radzic z kryzysem.
Zero dyskusji merytorycznej - brednie typu „zapytajcie tych co wzieli kredyty we frankach, oni Wam powiedza czy wejście do strefy EURO jest korzystne” wypowiadane po stokroć przez Misiakow, Nowakow i Nitrasow.
Zadnych symulacji np. czy przy niższym wzroście PKB da się utrzymac w ryzach deficyt budżetowy. Niepotrzebne. Misiak,Nowak, Nitras wszystko wiedza.
A dzisiaj?
Kto np. dzisiaj zazdrości Słowacji?
Dzisiaj już wiemy, ze tylko dzieki temu, ze nie mamy EURO jakos dalej idzie. Przyjeżdżają Niemcy, Słowacy i Litwini aby kupowac co się da – niestety dlatego, ze nie mamy EURO.
A gdzie kwiat dziennikarstwa, który wspieral tak karczemne dyskusje o EURO. Nie widze.
Widze natomiast MFW, który nagle zapisal się chyba do PiS i potwierdza to co mowili wtedy J.Kaczyński, poslanki Natali-Swiat i Jakubiak i generalnie PiS.
Dziennikarze śledczy powinni zabrac się do tropienia ludzi z MFW i PiSu. Bo ani chybi musieli zawrzec jakis tajny (i ma się rozumiec haniebny) pakt. Inaczej się tego wytłumaczyć nie da.
No chyba, ze J. Kaczynski miał racje…
Nie. Niemożliwe. Tajny pakt MFW – PiS bardziej prawdopodobny.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)