Tusku Musisz 2 Tusku Musisz 2
195
BLOG

TUSKA scenariusz z AVATAREM: szczwany plan czy improwizacja?

Tusku Musisz 2 Tusku Musisz 2 Polityka Obserwuj notkę 1

 

Dosyć niespodziewanie jesteśmy świadkami wielkiego wyścigu w ramach PO o pozycję kandydata na prezydenta.
 
Osobiście gdy w czwartkowy poranek 28 stycznia obwieszczono, że wreszcie Tusku się na coś zdecydował obstawiałem, że Tusku nie ma żadnego planu i że w związku z tym albo nic nie powie albo powie, że zdecydował się kandydować. Powiedzenie, że nie kandyduje musiałoby w moim rozumieniu oznaczać, że ma się jakiś plan – w tym przede wszystkim nazwisko (żelaznego) kandydata. Ponieważ takiego Żelaznego kandydata nie widziałem to w to nie wierzyłem.
 
Tusku obwieścił, że nie kandyduje.
Oczywiście zaskoczył mnie … I nawet zacząłem myśleć jakiż to szczwany plan ma w zanadrzu… Spekulacje dziennikarskie spotęgowały napięcie: Cimoszewicz, Komorowski, Sikorski. Nadspodziewanie aktywny Olechowski. I wreszcie…
 
Nie, nie kandydat – ale zapowiedź: „podamy w przyszłym tygodniu”.
 
I co? I …  pstro!
 
Czyli MAPA DROGOWA…. Czyli kandydat w maju lub pod koniec kwietnia… Czyli jaką metoda głosowania wybierzemy metodę głosowania…
 
Porobiło się…
 
A do tego dwa (najbardziej wyrośnięte) Avatary nie mogą się doczekać…
 
Wczoraj widziałem przez chwilę Sikorskiego u Red.Olejnik – jak to było?...:
"...Nie wiem czy Pani ma, męża, ale jeśli tak to czy wyobraża sobie Pani, że on nie może zostać ministrem, bo Pani jest redaktorem?..."
Absolutny szczyt taktu i savoir vivru  a’la min.Sikorski –„jeśli Pani ma męża, a jeśli Pani go ma…”.
Mount Everest protokołu dyplomatycznego”.
 
Komorowski radzi sobie troszkę lepiej, chociaż wypuszczanie Palikota na Ann Appelbaum to też rzecz za która nie zapłacisz karta Master Card - taka naprawdę miła koleżeńska przysługa…No, ale o wszystkich aspektach trzeba pomyśleć, żeby później nie było…
 
No, ale nazwisko kandydata dopiero w maju lub pod koniec kwietnia… Do tego czasu będzie chyba będzie dosyć miło…
 
Sukces filmu Jamesa Camerona „Avatar” polegał na tym, ze miał znakomity scenariusz, doskonałe efekty techniczne, solidni aktorzy i bardzo staranne wykonanie.
 
W scenariuszu  Tuska trudno doszukać się jakiegokolwiek z tych elementów.
 
Dlatego jesteśmy świadkami raczej improwizacji niż szczwanego planu…
 
I cóż, chyba można sparafrazować "klasyka":
„Jaki  Tusku, taki jego Avatar…”

Dosyć ułożony, zadowolony z życia. Do wejścia między blogerów popchnęła mnie medialna atmosfera PRZEROSTU CHAMSTWA NAD TREŚCIĄ tj. totalnego chamstwa odnośnie formy jak i totalnego braku tresci.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka